Dlaczego mój nowy sklep nie sprzedaje i jak zdobyć pierwsze zamówienia?
Krótka odpowiedź
Najczęściej nie ma jeszcze ruchu: nowa witryna bywa niezaindeksowana, a kilkadziesiąt wejść nie wystarczy na żaden wniosek. Sprawdzaj po kolei indeks i ruch, intencję zapytań, konwersję sklepu i ofertę, a budżet dokładaj dopiero po tej diagnozie.
Na tej stronie (5)
Sprawdzaj w tej kolejności: ruch, intencja, konwersja, oferta
Brak zamówień w nowym sklepie rzadko ma jedną przyczynę, ale ma kolejność sprawdzania. Idź od góry, bo poprawianie czwartego punktu przy zepsutym pierwszym niczego nie zmieni.
- Czy ktokolwiek wchodzi. Nowa witryna bywa po prostu jeszcze niezaindeksowana. Google pisze wprost, że nie przewiduje ani nie gwarantuje, czy i kiedy adresy zostaną zeskanowane i dodane do indeksu, a najczęstszy powód nieobecności to witryna zbyt nowa (FAQ Google o skanowaniu i indeksowaniu). Sprawdź indeksowanie w Search Console i zweryfikuj tam obie wersje adresu, z „www” i bez. Mapa witryny pomaga, ale nie gwarantuje ani indeksacji, ani pozycji.
- Czy ruch ma intencję zakupu. Wejścia ze znajomych, grup i postów o otwarciu sklepu to inna jakość ruchu niż zapytanie o konkretny model z ceną.
- Czy sklep domyka sprzedaż. Policz współczynnik konwersji i zobacz, na którym etapie lejka ludzie odpadają: karta produktu, koszyk, dostawa, płatność.
- Czy oferta konkuruje. Porównaj cenę razem z dostawą, termin wysyłki i dostępność z trzema sklepami, które wychodzą wyżej na Twoje frazy.
Diagnozę przy ruchu, który już jest, prowadzi osobna odpowiedź o tym, dlaczego sklep nie sprzedaje.
Ile wejść trzeba, żeby cokolwiek wnioskować
Liczby umowne: przy konwersji 1% trzysta wejść daje średnio trzy zamówienia, a przy stu wejściach seria bez ani jednego zamówienia wypada w około jednej trzeciej przypadków (0,99 podniesione do setnej potęgi) — to arytmetyka, nie właściwość Twojego sklepu. Zero na liczniku po tygodniu mówi więc o wielkości próbki, nie o sklepie. Wnioski o konwersji wyciągaj, gdy zamówienia liczysz w dziesiątkach.
Do tego czasu pracuj jakościowo. Lista kontrolna na pierwszy miesiąc:
- strona główna, kategorie i karty produktów są w indeksie;
- zamówienia w analityce zgadzają się z zamówieniami w panelu sklepu;
- koszt i termin dostawy widać przed wejściem do koszyka;
- zakup da się zrobić bez zakładania konta;
- cała ścieżka zakupu przechodzi na telefonie bez powiększania i przewijania w bok.
Skąd wziąć pierwsze zamówienia
Pierwsze zamówienia są najdroższe: nie masz jeszcze ani historii, ani danych, na których uczą się kampanie. Najtańsze zwykle okazuje się to, co celuje wąsko:
- zapytania z nazwą i modelem produktu zamiast fraz ogólnych, w których konkurujesz z całym rynkiem;
- kontakty, które już masz: dotychczasowi klienci, znajomi z branży, lokalne społeczności tematyczne;
- oferta na platformie sprzedażowej jako test popytu, z rachunkiem kosztów: prowizja obniża marżę, historia klienta zostaje po stronie platformy, a zasady i widoczność zmienia jej właściciel, nie Ty;
- treści odpowiadające na pytania przed zakupem, z założeniem, że efekt przyjdzie później: część zmian widać w kilka dni, ale potwierdzenie jakości całej witryny zajmuje systemom Google kilka miesięcy (dokumentacja Google o głównych aktualizacjach).
Kolejność kanałów i ich koszty porównuje odpowiedź o tym, jak wypromować sklep.
Zaufanie do nowej marki
Nowy sklep nie ma kredytu zaufania, więc kupujący szuka powodów, żeby nie ryzykować. Najtaniej naprawia się to, co widać od razu: pełne dane firmy i regulamin, koszt i termin dostawy oraz zasady zwrotu przed koszykiem, działający telefon, własne zdjęcia produktów zamiast materiałów od dostawcy.
Dalej idą opinie zbierane po zakupie i inne elementy budujące social proof. Muszą być prawdziwe: 30.07.2024 Prezes UOKiK nałożył kary 35 000 zł i 50 618 zł na dwie firmy handlujące opiniami, a decyzje nie są prawomocne (komunikat UOKiK o fałszywych opiniach). Co jeszcze pomaga domykać sprzedaż, zbiera odpowiedź o tym, jak poprawić konwersję.
Na co uważać
- „70% koszyków jest porzucanych” i „ponad 60% ruchu to telefony”. Obie liczby krążą bez źródła i bez opisu próby. W swoim sklepie zmierzysz je w kilka minut, a wyjdą inne niż w cudzej prezentacji.
- Dokładanie budżetu reklamowego przed pomiarem. Jeśli zamówienia w analityce nie zgadzają się z panelem sklepu, kampania optymalizuje się na zły sygnał i większy budżet tylko powiększy stratę.
- Zmiana wszystkiego naraz. Nowy szablon, nowe ceny i nowa kampania w jednym tygodniu dają wynik, z którego nie da się wyciągnąć żadnego wniosku.
Źródła
Pojęcia z tej odpowiedzi
Powiązane pytania
- Mam ruch w sklepie, ale nikt nie kupuje: co jest nie tak?Sprawdzaj w tej kolejności: czy zakupy są w ogóle liczone, czy ruch ma intencję zakupu, czy oferta z dostawą wytrzymuje porównanie, a dopiero na końcu sam sklep. Lejek zdarzeń w GA4 pokaże, na którym kroku giną klienci, i to od niego zacznij poprawki.
- Jak wypromować sklep internetowy i skąd brać pierwszych klientów?Zacznij od jednego kanału sprzedażowego, który dowiezie zamówienia w tym miesiącu, i jednego fundamentu organicznego, który zadziała po kilku miesiącach. Kolejny kanał dokładaj dopiero wtedy, gdy w pierwszym znasz koszt zamówienia.
- Czy sklep internetowy się opłaca?Opłaca się wtedy, gdy marża pokrycia razy liczba zamówień pokrywa koszty stałe, reklamę i Twoją pracę. Przy koszyku 200 zł i marży pokrycia 30% zostaje 60 zł na zamówieniu, więc same koszty stałe 2 500 zł wymagają około 42 zamówień miesięcznie (liczby umowne).
Na blogu
Uszczelnianie lejka: jak znaleźć i załatać 5 punktów wycieku w e-sklepie bez zwiększania ruchu
Zwiększanie ruchu to najdroższy sposób na podniesienie sprzedaży. Tańszy, szybszy i bardziej powtarzalny jest uszczelnianie lejka — szukanie miejsc, w których klient już zdecydował, ale ucieka, bo coś go w sklepie zablokowało. Pokazuję pięć punktów wycieku, jakie znaleźliśmy w dziesiątkach audytów, z konkretnymi metrykami diagnostycznymi i narzędziami do ich łatania.
30 mikro-optymalizacji e-sklepu, które każdy może wdrożyć w weekend
Czasem nie trzeba wielkiej strategii. Trzydzieści mikro-zmian, każda po 1-3 zdania, każda do wdrożenia w godzinę. Sześć obszarów, pięć punktów na każdy. Bierz, wdrażaj, mierz.