Pro1 Logo

Smart Bidding Exploration w Shopping i Performance Max: ile marży oddajesz, gdy obniżasz docelowy ROAS przed Black Friday

Pomoc Google wymienia już kampanie produktowe i Performance Max z plikiem produktowym wśród kampanii, w których można obniżyć docelowy ROAS o wybrany procent, żeby system mógł walczyć o zapytania, które dziś przegrywa. Przed Black Friday ten przełącznik będzie kusił, bo obiecuje więcej konwersji bez zmiany kierowania. Dla sklepu z cienką marżą to jednak nie jest darmowy dodatek, tylko decyzja o tym, ile zysku na każdym zamówieniu oddajesz za dodatkową sprzedaż. Pokażę, jak tę decyzję policzyć z marży.

Drewniane kule toczą się po rampie i przetaczają nad limonkową poprzeczką opuszczoną niżej na słupkach, z jaśniejszym śladem po dawnej wysokości, a dalej rozchodzą się w wiele rowków.

Stan na 20 października 2026 r.: pomoc Google Ads wymienia kampanie produktowe i Performance Max z plikiem z Merchant Center wśród kampanii, w których działa Smart Bidding Exploration. Google nie podaje daty dla Polski. Polska wersja tej strony pomocy nie jest przetłumaczona, a w spisie treści funkcja nazywa się „Eksploracja inteligentnego określania stawek (wersja beta)”. Na Google Marketing Live 2026 Google zapowiadał, że betę dla tych kampanii uruchomi „za kilka tygodni”. Jeśli nie widzisz jeszcze tej opcji w swoim koncie, rachunek z tego tekstu zrób teraz, a decyzję podejmiesz, gdy się pojawi.

Co włącza przełącznik i czego nie zmienia

Docelowy ROAS to zwrot z wydatków na reklamę, który ustawiasz kampanii jako cel. Jest to przychód z konwersji podzielony przez koszt reklamy. Kampania z celem 500% ma przynosić 5 zł przychodu z każdej złotówki wydanej na reklamę.

Smart Bidding Exploration obniża ten cel najwyżej o tolerancję, którą wybierasz w przedziale od 5% do 30%. Według pomocy Google system dostaje w ten sposób swobodę, żeby licytować wyżej zapytania, które uznaje za obiecujące. Chodzi o frazy z długiego ogona, na które kampania już się kwalifikuje, ale dotąd przegrywała aukcje, bo cel ROAS był zbyt ciasny.

Ważne jest to, czego funkcja nie robi. Nie poszerza kierowania i nie rozszerza dopasowania słów kluczowych. W Performance Max z plikiem z Merchant Center jeden przełącznik włącza eksplorację zarówno w ruchu z wyszukiwarki, jak i w ruchu produktowym. W Performance Max bez pliku działa tylko w ruchu z wyszukiwarki.

Inaczej wygląda to w kampanii produktowej z włączonym AI Max. Według tej samej strony pomocy AI Max poszerza pulę zapytań, na które mogą się wyświetlać Twoje oferty, bo odblokowuje reklamy tekstowe, a Smart Bidding Exploration licytuje potem te zapytania z obniżonym celem. Obie funkcje razem działają więc na szerszym ruchu niż sama eksploracja. Tym bardziej warto wiedzieć, ile marży oddajesz na każdym zamówieniu, zanim włączysz drugą z nich.

Tolerancja a marża: rachunek na przykładzie produktu

Pomoc Google opisuje tolerancję wprost: gdy ją włączasz, zgadzasz się na zwrot z reklamy niższy od celu o wybrany procent. Dotyczy to całej kampanii, a nie tylko nowych zapytań. Dlatego tolerancję trzeba liczyć od marży, a nie od tego, ile dodatkowych konwersji obiecuje funkcja.

Weźmy rachunek ilustracyjny, a nie wynik konkretnego sklepu. Produkt kosztuje 200 zł netto, a marża pokrycia przed kosztem reklamy wynosi 30%, czyli 60 zł. Marża pokrycia to cena netto minus koszt zakupu towaru i inne koszty zmienne zamówienia, takie jak wysyłka czy prowizja płatności. Kampania ma docelowy ROAS 500% liczony od przychodu netto, więc na zamówienie za 200 zł może wydać na reklamę 40 zł. Po reklamie zostaje 20 zł.

Teraz włączasz tolerancję 20%. Cel spada z 500% do 400%, więc na to samo zamówienie kampania może wydać 50 zł. Po reklamie zostaje 10 zł, czyli połowa tego, co wcześniej. Tak wygląda każde zamówienie w kampanii, także to, które przyszłoby bez eksploracji.

Z tego rachunku wynika górna granica tolerancji. Przy marży 30% próg rentowności wynosi 333%, bo dopiero wtedy przychód z reklamy pokrywa jej koszt z marży. Cel 500% możesz więc obniżyć najwyżej o jedną trzecią. Tolerancja 30%, czyli maksymalna dostępna w panelu, zostawia przy takiej marży niecałe 3 zł na zamówieniu. Wzór dla Twojego sklepu jest prosty: od celu odejmujesz próg rentowności i dzielisz przez cel. Wynik to tolerancja, przy której kampania przestaje zarabiać.

Dodatkowe zamówienia z długiego ogona mają sens tylko wtedy, gdy przyniosą więcej marży, niż oddajesz na zamówieniach, które i tak by przyszły. Tego Google za Ciebie nie policzy. Więcej o liczeniu docelowego ROAS od marży piszę we wpisie Od 17 sierpnia Smart Bidding nie przebija celu. Przelicz docelowy ROAS od marży, a o liczeniu zysku na marży kategorii w POAS krok po kroku.

Kiedy nie włączać

Pomoc Google wymienia dwa twarde warunki. Pierwszy dotyczy budżetu. Kampania z eksploracją nie powinna być ograniczona budżetem, bo limit blokuje szukanie nowego ruchu, a gdy kampania go osiąga, system może eksplorację czasowo wstrzymać. Jeśli Twoja kampania produktowa codziennie wyczerpuje budżet, przełącznik niewiele zmieni.

Drugi warunek dotyczy portfela strategii. W kampaniach produktowych i Performance Max funkcja działa tylko ze strategią ustawioną na poziomie kampanii. Przeniesienie takiej kampanii do portfela strategii wyłącza eksplorację automatycznie. Jeśli zarządzasz kilkoma kampaniami produktowymi wspólnym portfelem, musisz najpierw zdecydować, co jest dla Ciebie ważniejsze.

Trzeci powód jest mój, a nie Google. W kampanii z małą liczbą konwersji trudno odróżnić efekt eksploracji od zwykłych wahań sprzedaży. Jeśli kampania ma kilka zamówień w tygodniu, wynik z dwóch tygodni niewiele Ci powie.

Jak zmierzyć, czy działa

Pomoc Google podaje, czego się spodziewać: przy ocenie z okresu jednego do dwóch cykli konwersji zwrot z reklamy powinien zbliżyć się do nowego celu w granicach około 15%. To mówi, kiedy patrzeć na wyniki, a nie czy przełącznik się opłaca.

Opłacalność sprawdzasz na marży, nie na ROAS w panelu. Policz marżę pokrycia po koszcie reklamy z zamówień kampanii w okresie przed włączeniem tolerancji i w okresie po niej, o tej samej długości. Konwersje przypisane kampanii pokazują, co system sobie przypisał, a nie ile sprzedaży naprawdę dołożył. Jeśli liczba zamówień rośnie, a marża po reklamie spada, płacisz za sprzedaż, która w dużej części i tak by przyszła.

Black Friday: włączyć teraz czy po sezonie

Przed i w trakcie Black Friday zmienia się wszystko naraz: ceny, rabaty, ruch i współczynnik konwersji. W takim okresie porównanie przed i po nie odróżni efektu eksploracji od efektu sezonu. Do tego rabaty obniżają marżę pokrycia, więc próg rentowności rośnie, a bezpieczna tolerancja się kurczy.

Jeśli funkcja jest już w Twoim koncie, rozsądniej przetestować ją na jednej kampanii przed szczytem sezonu, z tolerancją policzoną od marży z cenami promocyjnymi. Jeśli trafi do konta dopiero w listopadzie, lepiej zostawić ją na styczeń, kiedy porównanie okresów znów coś powie. Jak ustawić budżet kampanii produktowych i Performance Max przed sezonem, opisuje wpis Performance Max: priorytet kanałów i limit budżetu.

Co robić w najbliższym kwartale

  1. Sprawdź, czy w Twoich kampaniach produktowych i Performance Max z docelowym ROAS pojawiła się opcja Smart Bidding Exploration.
  2. Policz dla każdej kampanii próg rentowności z marży pokrycia, także dla cen promocyjnych na Black Friday.
  3. Wylicz maksymalną tolerancję: od celu odejmij próg rentowności i podziel przez cel.
  4. Sprawdź, czy kampania nie jest ograniczona budżetem i czy nie korzysta z portfela strategii.
  5. Włącz tolerancję tylko w jednej kampanii, poniżej wyliczonej granicy.
  6. Po jednym do dwóch cykli konwersji porównaj marżę po reklamie z okresem o tej samej długości przed zmianą.

Jeśli chcesz przeliczyć tolerancję od marży dla swoich kampanii, zanim zaczniesz testować ją przed sezonem, umów rozmowę.

Anna Stachurska

Anna Stachurska

e-commerce & marketing · Pro1.pl

Współzałożycielka Pro1.pl i ekspertka e-commerce z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym po stronie sklepów internetowych. Pomaga właścicielom i zespołom e-commerce podejmować decyzje, które zwiększają przede wszystkim zysk, nie tylko sprzedaż. Zaczyna od diagnozy biznesu, a następnie łączy strategię, marketing, analitykę i technologię w jeden plan rozwoju. Autorka publikacji w „E-commerce w Praktyce” i prelegentka konferencji branżowych.

Czytaj też