„Zwrot 100% na voucher” bez warunków w reklamie. Co komunikat UOKiK o Biedronce mówi o promocjach z bonem

Opisuję komunikaty Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z 3 listopada 2026 r. i z 1 grudnia 2025 r. według ich treści z 4 listopada 2026 r. To nie jest porada prawna. O tym, czy promocja w Twoim sklepie spełnia wymogi prawa, zdecyduj z prawnikiem.
Bon na kolejne zakupy wygląda w reklamie jak prezent, a w praktyce ma zwykle kilka warunków: działa na wybrane produkty, od określonej kwoty i w ograniczonej liczbie. Sprawa Biedronki, w której sąd właśnie utrzymał zarzut UOKiK, dotyczy dokładnie tego, gdzie te warunki stały. Przed Black Friday nie pytam więc, czy dawać bony. Pytam, czy klient, który widzi „zwrot” na banerze, widzi w tym samym miejscu, na co i od jakiej kwoty go wykorzysta.

Co się stało: promocja, decyzja UOKiK, wyrok sądu
Biedronka prowadziła jednodniowe akcje „Specjalna Środa” i „Walentynkowa Środa” pod hasłem „Zwrot 100% na voucher”. Według komunikatu UOKiK o decyzji reklamy pojawiały się w radiu, w aplikacji mobilnej, na profilu sieci na Facebooku i w sklepach. Urząd pisze tam, że konsumenci nie mogli wykorzystać vouchera przy następnych zakupach na dowolny asortyment, choć tak sugerowało hasło.
W grudniu 2025 r. Prezes UOKiK nałożył za to na spółkę Jeronimo Martins Polska blisko 105 mln zł kary. Spółka odwołała się do sądu. 3 listopada 2026 r. UOKiK poinformował, że Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (SOKiK) potwierdził wprowadzanie konsumentów w błąd i umyślny charakter naruszenia. Sąd obniżył przy tym karę do prawie 84 mln zł, czyli według naszego wyliczenia o mniej więcej jedną piątą. Komunikat nie podaje daty wyroku ani sygnatury sprawy.
Wyrok jest nieprawomocny. Według komunikatu spółka może odwołać się do Sądu Apelacyjnego w Warszawie.
Czego zabrakło w komunikacji: produkt, próg kolejnych zakupów, limity
Komunikat z 3 listopada wymienia ograniczenia, o których reklama nie mówiła. Najlepiej widać je na przykładzie, który podaje sam urząd. Za zakup czekolady klient dostawał voucher o wartości 13,99 zł, ale wyłącznie na kosmetyki i pod warunkiem że wyda na nie co najmniej 29,99 zł. „Zwrot 100%” oznaczał więc w praktyce rabat na inną kategorię, dostępny dopiero przy kolejnym, wyższym zakupie.
Urząd wymienia jeszcze dwa ograniczenia. Przy produktach na wagę zwrot obejmował najwyżej wartość jednego kilograma. Na jedną kartę lojalnościową przypadał tylko jeden voucher.
Z komunikatu wynika też, gdzie te informacje były. Konsumenci musieli ich szukać m.in. w internecie, na tablicach ogłoszeń albo na voucherze, który dostawali dopiero po zakupach. UOKiK zwraca także uwagę na słowa. W komunikacie o decyzji Prezes UOKiK mówi, że przedsiębiorca wskazywał, że produkty można kupić „za darmo”, a voucher określał jako „gratis”.
W tym samym komunikacie Prezes UOKiK mówi, że „przekaz marketingowy powinien zawierać informacje najważniejsze z punktu widzenia konsumentów, tak żeby nie musieli docierać do nich samodzielnie”, a przedsiębiorcy mają je przekazywać „we właściwym czasie, czytelnie i jednoznacznie”. W komunikacie z 3 listopada urząd dodaje, że wielokrotnie wskazywał spółce, że korzyści i ograniczenia ofert powinny być przedstawiane równie wyraźnie.
Bony, zwroty i cashback w sklepie internetowym: gdzie sprawdzić warunki
Sprawa dotyczy promocji w sklepach Biedronki i ich reklam. Nie oceniam, jak te zasady przekładają się na Twój sklep, bo to pytanie do prawnika. Mogę natomiast pokazać, gdzie sklep internetowy zwykle mówi o korzyści i gdzie warto sprawdzić, czy warunki z komunikatu UOKiK stoją obok niej.
W sklepie internetowym ta sama promocja pojawia się w kilku miejscach naraz. Jeśli baner przygotowuje grafik, kartę produktu ktoś od asortymentu, e-mail osoba od newslettera, a regulamin promocji prawnik albo właściciel, łatwo o rozjazd. Hasło o zwrocie na kolejne zakupy trafia wtedy wszędzie, a zdanie o tym, że bon działa tylko w wybranej kategorii i od określonej kwoty, zostaje w regulaminie.
Komunikat UOKiK o decyzji wymienia cztery warunki, które w sprawie Biedronki nie stały obok korzyści:
- na co można wykorzystać bon (kategoria albo lista produktów);
- jaki jest próg kolejnych zakupów, od którego bon działa;
- jakie są limity, np. najwyższa wartość zwrotu;
- ile bonów może dostać jeden klient.
Te cztery pytania warto zadać w każdym miejscu, w którym klient widzi obietnicę. W sklepie internetowym dochodzi jeszcze jedno, którego sklep stacjonarny nie ma: moment, w którym klient dowiaduje się o warunku. W sprawie Biedronki część warunków była na voucherze wydanym po zakupach. W sklepie internetowym odpowiednikiem bywa e-mail z kodem, który przychodzi po złożeniu zamówienia.
Lista kontrolna przed Black Friday: baner, karta produktu, koszyk, e-mail
Poniższa lista nie mówi, co jest zgodne z prawem. Wskazuje miejsca, w których warto porównać korzyść z warunkami, zanim promocja ruszy.
- Baner i strona promocji. Czy obok hasła o zwrocie albo bonie widać, na co bon działa i od jakiej kwoty? Czy na urządzeniu mobilnym ten tekst nie znika pod grafiką?
- Karta produktu. Jeśli produkt „daje” bon, czy przy tej informacji stoi kategoria, w której bon zadziała, i próg kolejnego zakupu?
- Koszyk i podsumowanie zamówienia. Czy klient widzi warunki bonu, zanim kliknie „Kupuję i płacę”, a nie dopiero w potwierdzeniu?
- E-mail i powiadomienia. Czy e-mail zapowiadający promocję podaje te same warunki co strona? Czy e-mail z kodem po zakupie nie jest pierwszym miejscem, w którym klient dowiaduje się o progu albo limicie?
- Regulamin promocji. Czy limity z regulaminu (liczba bonów na klienta, najwyższa wartość zwrotu, termin ważności) są też w miejscach powyżej?
- Słowa. Czy w komunikacji nie ma „za darmo” albo „gratis” przy korzyści, z której klient skorzysta tylko po spełnieniu warunków? Te słowa UOKiK przytacza w komunikacie o decyzji.
Do przeglądu najlepiej usiąść z osobą, która zna regulamin promocji. Wtedy różnicę między regulaminem a banerem widać od razu.
Co jeszcze może się zmienić: apelacja, zapowiedź UOKiK
Sprawa nie jest zamknięta. Według komunikatu z 3 listopada spółka może się odwołać, a Prezes UOKiK zamierza złożyć apelację w części dotyczącej obniżenia kary. Urząd pisze, że podtrzymuje stanowisko, iż pierwotna sankcja była adekwatna do charakteru i wagi naruszeń. Wysokość kary może się więc jeszcze zmienić. Jeśli apelacje zostaną złożone, sprawę rozpatrzy Sąd Apelacyjny w Warszawie.
W komunikacie Prezes UOKiK mówi też, że oczekuje od spółki definitywnej zmiany praktyk promocyjnych. O tym, jak UOKiK patrzy na inne mechanizmy promocji, pisaliśmy przy przekreślonych cenach przed Black Friday i przy skanerze wzorców projektowych wywierających presję. Sprawa Biedronki dotyczy innego mechanizmu: nie ceny i nie presji czasu, ale warunków korzyści.
Co robić w najbliższym kwartale
- Spisz wszystkie promocje z bonem, zwrotem albo cashbackiem planowane na Black Friday i grudzień, z ich warunkami z regulaminu.
- Dla każdej sprawdź baner, kartę produktu, koszyk i e-mail według listy kontrolnej powyżej.
- Wyznacz jedną osobę, która przed startem porównuje tekst promocji we wszystkich miejscach z regulaminem.
- Pokaż prawnikowi regulamin razem z banerem i e-mailem, a nie sam regulamin.
- Po Black Friday sprawdź w zgłoszeniach do obsługi klienta, o które warunki bonów klienci pytali najczęściej, i dopisz je przy korzyści w kolejnej promocji.
Decyzję o tym, czy promocja w Twoim sklepie jest zgodna z prawem, podejmujesz Ty ze swoim prawnikiem.
Jeśli chcesz przejść razem przez ścieżkę klienta od banera do e-maila z kodem i zobaczyć, gdzie warunki promocji giną po drodze, umów rozmowę.
Bądź na bieżąco z e-commerce
Dołącz do newslettera Pro1.pl: praktyczne wskazówki, case studies i nowości ze świata e-commerce prosto na Twoją skrzynkę.

Anna Stachurska
e-commerce & marketing · Pro1.pl
Współzałożycielka Pro1.pl i ekspertka e-commerce z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym po stronie sklepów internetowych. Pomaga właścicielom i zespołom e-commerce podejmować decyzje, które zwiększają przede wszystkim zysk, nie tylko sprzedaż. Zaczyna od diagnozy biznesu, a następnie łączy strategię, marketing, analitykę i technologię w jeden plan rozwoju. Autorka publikacji w „E-commerce w Praktyce” i prelegentka konferencji branżowych.
Czytaj też
- Google Ads6 min czytania
Performance Max może oddawać zapytania o markę kampanii w wyszukiwarce. Co sprawdzić w kampanii na markę przed Black Friday
Anna Stachurska - E-commerce5 min czytania
Produkty personalizowane w sklepie: kiedy konfigurator, dłuższy czas realizacji i dopłata się opłacają
Marcin Janczewski - Google Ads5 min czytania
Zmiana budżetu i docelowego ROAS przed Black Friday nie włącza stanu „Nauka”. Co go naprawdę wywołuje
Anna Stachurska