UOKiK ma skaner dark patterns. Zanim DRAKE spojrzy na Twój sklep, sprawdź licznik promocji i drogę do rezygnacji

Dark patterns to elementy projektowania stron i aplikacji, które popychają klienta do decyzji, której sam by nie podjął: nieplanowanego kliknięcia, zakupu albo zgody. Dla sklepu to nie jest abstrakcja z konferencji o etyce, tylko kilka konkretnych rzeczy w koszyku, w banerze i w oprawie promocji — najczęściej dołożonych w dobrej wierze, żeby podnieść konwersję. Od 24 września wiadomo, że urząd ma narzędzie, które potrafi ich szukać maszynowo.
Czym jest DRAKE
UOKiK poinformował, że jego narzędzie DRAKE wygrało w kategorii Busting Dark Patterns w konkursie 2026 ICPEN – World Bank Group Consumer Protection Contest. System analizuje treść, wygląd i kod stron internetowych oraz wskazuje elementy wymagające uwagi urzędu. Projekt jest finansowany ze środków Unii Europejskiej.
Punktem wyjścia nie był model, tylko materiał: urząd uporządkował doświadczenia z prowadzonych spraw, przeanalizował kod źródłowy stron, przeprowadził badania konsumenckie metodami neuromarketingowymi i ankietowymi oraz przejrzał literaturę naukową i dokumenty unijne. Dopiero na tej podstawie powstała baza, z której korzysta system.
Warto przeczytać dokładnie, co narzędzie robi, a czego nie. UOKiK pisze, że DRAKE nie dokonuje oceny prawnej, nie stwierdza naruszeń i nie rozstrzyga spraw, a ekspert może zmienić każde ustalenie systemu i zawsze samodzielnie weryfikuje materiał źródłowy, w tym stronę przedsiębiorcy. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny ujmuje to tak: „Technologia podpowiada, gdzie spojrzeć, ale to człowiek ocenia, czy zostało naruszone prawo”.
Zmienia się więc nie prawo, tylko przepustowość. Do tej pory zasięg kontroli ograniczała liczba osób, które mogą ręcznie obejrzeć stronę. Urząd nazywa to wprost: sklepy, serwisy i aplikacje zmieniają się szybciej, niż organy chroniące konsumentów mogą je przeanalizować ręcznie. Narzędzie wspiera już wstępny etap postępowań wyjaśniających dotyczących praktyk siedmiu bukmacherów.
Trzy wzorce, które urząd wymienił z nazwy
W komunikacie padają trzy przykłady i każdy z nich ma swój odpowiednik w typowym e-commerce.
Fałszywy licznik odmierzający czas do końca promocji. Chodzi o odliczanie, które nie opisuje niczego prawdziwego: zeruje się po odświeżeniu strony, startuje od nowa przy każdej wizycie albo pokazuje koniec oferty, która trwa dalej.
Ukryty przycisk rezygnacji. W sklepie to najczęściej rezygnacja z subskrypcji, z cyklicznej dostawy albo z usługi dodanej przy zamówieniu. Testem jest liczba kroków: jeśli zapisanie zajmuje jedno kliknięcie, a wypisanie wymaga zalogowania, wejścia w ustawienia i kontaktu z obsługą, asymetria jest widoczna także dla maszyny.
Zgoda znacznie prostsza do wyrażenia niż do odmowy. Klasyczny baner z dużym przyciskiem „Akceptuję wszystkie” i odmową schowaną za „Ustawienia zaawansowane”. Prezes UOKiK mówi o manipulacji ukrytej „w kolorze przycisku, kilku dodatkowych krokach potrzebnych do odmowy czy fałszywym liczniku czasu”. W części spraw dotyczących zgód właściwy jest inny organ niż UOKiK, ale dla oceny samego wzorca nie ma to znaczenia: różnica w liczbie kliknięć jest mierzalna.
Każdy z tych trzech elementów daje się sprawdzić skryptem. Licznik to kod, który albo ma datę końca, albo ją udaje. Baner to policzalna liczba kroków. Rezygnacja to ścieżka, którą da się przejść i policzyć. Właśnie dlatego akurat te wzorce nadają się do skanowania na skalę.
Fałszywy licznik ma już swoją decyzję
To nie jest nowy temat dla urzędu. 18 września 2023 roku UOKiK nałożył 100 710 zł kary na spółkę Bak Drop prowadzącą sklepy bigotka.pl i arkadie.pl, między innymi za „uciekający” licznik promocji resetowany codziennie oraz za prezentowanie serwisu jako sklepu, podczas gdy w znacznym zakresie było to pośrednictwo. W komunikacie zaznaczono, że decyzja nie jest prawomocna.
Do tego dochodzi obowiązek, który dotyczy każdej obniżki. Artykuł 4 ustęp 2 ustawy o informowaniu o cenach wymaga, żeby w każdym przypadku informowania o obniżeniu ceny podać obok niej najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Ustęp 5 rozciąga ten obowiązek na reklamę towaru podawaną razem z ceną — czyli także na banery i kreacje kampanii.
Skala ryzyka: za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów przewiduje karę do 10% obrotu. To liczba, przy której rozmowa o tym, czy licznik podnosi konwersję o półtora punktu, robi się bezprzedmiotowa.
Co skaner zobaczy u Ciebie
Najprostszy sposób oceny własnego sklepu to spojrzeć na niego tak, jak patrzy narzędzie: bez intencji, samą mechaniką.
- Licznik i komunikaty o zapasach. Odśwież stronę i wejdź w trybie incognito. Jeśli odliczanie startuje od nowa albo „zostały 3 sztuki” nie wynika ze stanu magazynowego, to nie jest element perswazji, tylko nieprawdziwa informacja.
- Przekreślona cena. Sprawdź, czy obok niej stoi najniższa cena z 30 dni, także w kreacjach reklamowych i w wysyłkach e-mail.
- Baner zgód. Policz kliknięcia potrzebne do akceptacji i do odmowy. Różnica większa niż jedno kliknięcie jest wzorcem, o którym mówi komunikat.
- Rezygnacja. Przejdź całą ścieżkę wypisania się z newslettera i anulowania usługi cyklicznej. Zapisz liczbę kroków i czas.
- Koszyk. Sprawdź, czy nic nie jest zaznaczone za klienta i czy łączna cena z kosztem dostawy jest widoczna przed przyciskiem zamówienia; przycisk musi jasno komunikować obowiązek zapłaty (art. 17 ust. 3 ustawy o prawach konsumenta).
Co zrobić w najbliższym tygodniu
- Zrób listę wszystkich liczników i komunikatów o ograniczonej dostępności w sklepie. Przy każdym dopisz, skąd bierze dane. Elementy bez źródła wyłącz.
- Przejdź ścieżkę rezygnacji z każdej usługi cyklicznej i zapisz liczbę kroków. Wyrównaj ją z liczbą kroków potrzebnych do zapisania się.
- Sprawdź baner zgód po stronie mechaniki, nie deklaracji: czy odmowa jest tak samo dostępna jak akceptacja.
- Przejrzyj oprawę nadchodzącej wyprzedaży, zanim trafi na produkcję: przekreślone ceny, hasła o „ostatniej szansie”, widoczność najniższej ceny z 30 dni.
- Zarchiwizuj zrzuty ekranu strony głównej, karty produktu i koszyka z okresu promocji. Przy ewentualnych pytaniach to Ty musisz wykazać, jak wyglądała oferta.
- Powtórz cały przegląd po sezonie — najwięcej wyjątków od zasad wchodzi do sklepu w listopadzie i nikt ich potem nie zdejmuje.
Nie namawiam do rezygnacji z pilności w komunikacji. Prawdziwy termin, prawdziwy stan magazynu i prawdziwy koniec promocji działają na konwersję tak samo dobrze jak udawane, a różnią się tym, że nie trzeba ich tłumaczyć urzędowi. Konkret zamiast efektu — to zwykle też lepszy fundament sprzedaży niż licznik, który klient rozszyfruje po drugim odświeżeniu strony.
Jeśli chcesz przejść ten przegląd na swoim sklepie i przy okazji sprawdzić, które elementy oprawy naprawdę pracują na sprzedaż, odezwij się do nas.

Anna Stachurska
e-commerce & marketing · Pro1.pl
Współzałożycielka Pro1.pl i ekspertka e-commerce z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym po stronie sklepów internetowych. Pomaga właścicielom i zespołom e-commerce podejmować decyzje, które zwiększają przede wszystkim zysk, nie tylko sprzedaż. Zaczyna od diagnozy biznesu, a następnie łączy strategię, marketing, analitykę i technologię w jeden plan rozwoju. Autorka publikacji w „E-commerce w Praktyce” i prelegentka konferencji branżowych.
Czytaj też
Gemius zapytał 1768 kupujących, co wyrzuca ich ze sklepu: koszt wysyłki 47%, cena 44%, wyskakujące okienka 26%. Sprawdź swój koszyk przed Q4
Nowy raport „E-commerce w Polsce 2026” czytam nie jako ranking platform, tylko jako listę powodów, dla których klient porzuca konkretny sklep. Większość z nich poprawisz w tydzień, bez programisty i bez dokładania do budżetu na ruch. Pokazuję liczby, ich podstawę i to, czego z nich nie wolno wyczytać.
KRiBSI ma przewodniczącą, a od 28 października może kontrolować i karać za AI. Skargę na sklep złoży każdy, więc spisz, gdzie AI u Ciebie pracuje
Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji ma od 24 września zatwierdzoną przewodniczącą, a 28 października zaczynają obowiązywać przepisy ustawy o kontroli, postępowaniu i karach. Skargę może złożyć każdy, kontrola jest zdalna i sięga po korespondencję oraz dostęp do systemów, a nazwa ukaranego trafia do publicznego wykazu. Pokazuję, co z tego wynika dla sklepu, który używa chatbota, generatora opisów albo zdjęć, i co spisać w ciągu tygodnia.
Inspekcja Handlowa porównuje opis online ze wszywką. 188 z 949 partii ubrań miało błędy w oznakowaniu
UOKiK opublikował wyniki kontroli 949 partii ubrań dla dzieci: 188 miało błędy w oznakowaniu, a w 27 ze 113 partii zbadanych w laboratorium skład nie zgadzał się z deklaracją. Kontrola porównywała też opis online z metką. Pokazuję, co to znaczy dla karty produktu w każdym sklepie z tekstyliami.