Google dopisał, jak przetestować AI Max na kampanii DSA. Do lutego masz czas, ale nie rób tego w listopadzie

Dynamiczne reklamy w wyszukiwarce od lat robią w sklepach cichą robotę: łapią zapytania o produkty, dla których nikt nie dopisał słów kluczowych, i kierują je na stronę kategorii albo produktu wybraną przez Google'a z Twojej witryny. Od lutego 2027 ta kampania przestanie istnieć w obecnej formie, bo Google przekształci ją w AI Max. W tym tygodniu w pomocy Google Ads pojawiła się instrukcja, jak wcześniej sprawdzić, co to zrobi z wynikami. Pokazuję, co dokładnie dopisano, co Google przenosi, a co zostawia Tobie, i dlaczego termin testu jest ważniejszy niż sam test.
Co dopisał Google i skąd wiem, że to nowość
Angielska strona pomocy „About Dynamic Search Ads” dostała sekcję „Testing AI Max against Dynamic Search Ads using experiments”. Porównałam kopie strony w Wayback Machine: w wersji z 20 września 2026 tej sekcji nie ma, w wersji bieżącej jest. Search Engine Roundtable opisał zmianę 23 września. Polska wersja tej samej strony ma na razie tylko zdanie: „Aby umożliwić większej liczbie reklamodawców korzystanie z zalet funkcji AI Max, od lutego 2027 r. będziemy automatycznie przekształcać kampanie korzystające z dynamicznych reklam w wyszukiwarce (DSA) w kampanie AI Max”. O eksperymentach nie ma tam słowa.
Sekcja opisuje dwie metody:
- Eksperyment własny. Na etapie wprowadzania zmian rozwijasz ustawienia dynamicznych reklam w wyszukiwarce i wybierasz „Upgrade campaign”. Google pisze: „This ensures your test campaign upgrades to AI Max when the experiment launches”. Grupa testowa startuje więc od razu jako AI Max, a grupa kontrolna zostaje DSA.
- Szablon eksperymentu. Ścieżka: Eksperymenty, menu Kampanie, funkcje i ustawienia kampanii, „AI Max for Search campaigns”. Tu jest haczyk, który dotyczy większości sklepów: „Campaigns made up entirely of dynamic ad groups (100% DSA) can't use templated experiments”. Jeśli kampania łączy grupy dynamiczne ze standardowymi, szablon „will upgrade only the non-DSA ad groups to AI Max”, a dynamiczne zostawi bez zmian.
Po zakończeniu eksperymentu masz dwie drogi wdrożenia: „Update your original campaign” zmienia kampanię źródłową w AI Max, „Convert experiment to a new campaign” wstrzymuje oryginał i zostawia grupę testową jako nową kampanię. W obu wypadkach wracać do DSA będzie coraz trudniej, bo od lutego Google zrobi to samo bez pytania.
Co Google przenosi, a czego nie mówi
Harmonogram i mechanikę przejścia opisuje wpis Google'a z kwietnia, uaktualniony 11 czerwca. Pierwotnie automatyczne przejście miało zacząć się we wrześniu 2026 razem z migracją dopasowania przybliżonego i automatycznie tworzonych komponentów, o której pisałam na początku września. Dla DSA termin przesunięto na luty 2027. Google zapowiada, że kampanie z dynamicznymi grupami reklam „will transition to standard ad groups, with settings and data ported into AI Max to maintain consistent performance”, że włączone zostaną wszystkie trzy funkcje pakietu, a „legacy URL controls” zostaną zachowane.
Trzy rzeczy w tym opisie wymagają uwagi właściciela sklepu.
Rozszerzenie końcowego adresu URL jest w AI Max domyślnie włączone. Pomoc o rozszerzeniu końcowego adresu URL mówi wprost: „Final URL expansion is enabled by default when you opt-in to AI Max for Search Campaigns”, a przy włączonej funkcji „Google may replace your Final URL with a more relevant landing page based on the user's search query”. W DSA to samo robiły cele dynamiczne, ale z feedem stron i etykietami, które sama ustawiałaś. Dokumentacja podpowiada, jak zachować tę kontrolę: „To target specific feed URLs, use custom labels for ad-group-level inclusions with Final URL expansion turned off”. Czyli feed stron nie znika, ale zmienia rolę: z celu kierowania staje się listą uwzględnień w grupie reklam, a rozszerzenie trzeba wyłączyć ręcznie.
Przypięte komponenty przestają działać, gdy system wybierze inną stronę. Ta sama strona pomocy: „pinned Responsive search ad assets aren't used if a more relevant URL is chosen”. Jeśli przypinasz nagłówek z ceną albo z terminem dostawy, po przejściu na AI Max z włączonym rozszerzeniem ten nagłówek może zniknąć dokładnie wtedy, gdy system wyśle użytkownika na inną stronę.
Wynik „+7%” nie jest o sklepach. Google podaje we wpisie, że kampanie AI Max z pełnym pakietem funkcji dają średnio 7% więcej konwersji lub wartości konwersji przy podobnym CPA albo ROAS. Przypis mówi: dane wewnętrzne Google'a z 2026 roku, reklamodawcy spoza handlu detalicznego. Dla sklepu to nie jest prognoza, tylko powód, żeby zrobić własny pomiar.
O tym, co dzieje się ze słowami kluczowymi w kampanii, która nigdy ich nie miała, bo była w całości dynamiczna, wpis nie mówi. Zakładam, że dopasowanie wyszukiwanych haseł uczy się z reklam, adresów URL i historii kampanii, tak jak opisuje to dokumentacja AI Max, ale to założenie, nie cytat. W eksperymencie zobaczysz to w raporcie wyszukiwanych haseł.
Gdzie w sklepie DSA robi robotę, której warto bronić
W audytach, które robimy, DSA najczęściej pełni trzy funkcje. Pierwsza: kampania na kategorie z feedem stron ograniczonym do stron z dostępnymi produktami, z etykietami na kategorie sezonowe. Druga: siatka bezpieczeństwa na długi ogon, czyli zapytania o numery katalogowe, modele i akcesoria, dla których nikt nie utrzymuje słów kluczowych. Trzecia: źródło pomysłów na słowa kluczowe do kampanii standardowych.
Każdą z tych funkcji AI Max obiecuje odtworzyć, ale innymi narzędziami: feed jako uwzględnienia, wykluczenia adresów jako zamiennik negatywnych celów dynamicznych, dopasowanie wyszukiwanych haseł jako zamiennik celów dynamicznych. Eksperyment ma sprawdzić trzy rzeczy, nie jedną:
- Czy grupa testowa kieruje na te same typy stron co DSA. Raport wyszukiwanych haseł z kolumną strony docelowej pokaże, ile ruchu poszło na blog, regulamin, strony B2B albo produkty wyprzedane.
- Czy koszt konwersji liczony na marży się zgadza. ROAS w obu grupach może być podobny, a marża inna, jeśli AI Max częściej trafia w produkty tanie albo promocyjne.
- Czy nagłówki generowane w dostosowaniu tekstu nie obiecują tego, czego sklep nie dowozi: „wysyłka dziś”, „najniższa cena”, „darmowa dostawa” z zeszłorocznej stopki.
Kalendarz: październik albo styczeń, nigdy listopad
Eksperyment, który ma coś powiedzieć, potrzebuje podziału 50/50 i co najmniej czterech tygodni, a dla kampanii z kilkudziesięcioma konwersjami tygodniowo raczej sześciu. Od drugiej dekady listopada do pierwszych dni stycznia ruch, stawki i koszyki nie są reprezentatywne dla niczego poza sezonem, a każda zmiana w kampanii, która generuje sprzedaż, jest ryzykiem, o którym pisaliśmy przy zamrożeniu zmian przed Q4.
Zostają dwa okna. Pierwsze: start eksperymentu do 10 października, odczyt w połowie listopada, decyzja o wdrożeniu po świętach. Drugie: start w drugiej połowie stycznia, odczyt na przełomie lutego i marca, czyli już po tym, jak Google zacznie automatyczne przejścia. Drugie okno oznacza, że w lutym możesz dostać uaktualnienie kampanii kontrolnej w trakcie testu. Google nie podaje dnia, w którym dana kampania zostanie przekształcona, więc jeśli zależy Ci na porównaniu, pierwsze okno jest bezpieczniejsze.
Jest też trzecia opcja, z której korzysta wiele sklepów: nic nie testować i w lutym przyjąć, co przyjdzie. Ma jedną wadę. Bez grupy kontrolnej nigdy nie dowiesz się, czy spadek albo wzrost w marcu to efekt AI Max, sezonu czy konkurencji. To jest gra w ciemno, na którą w kampanii łapiącej długi ogon Cię nie stać, bo tam każda zmiana rozkłada się na setki drobnych zapytań, których osobno nikt nie sprawdzi.
Co zrobić w najbliższym tygodniu
- Spisz kampanie z dynamicznymi grupami reklam i zaznacz, które są w 100% dynamiczne. Dla nich szablon eksperymentu nie działa, zostaje eksperyment własny z opcją „Upgrade campaign”.
- Wyeksportuj z DSA listę negatywnych celów dynamicznych i feed stron z etykietami. To materiał na wykluczenia adresów i uwzględnienia w AI Max; bez niego rozszerzenie adresu URL zacznie od zera.
- Przygotuj listę stron, na które reklamy nie mają prawa kierować: regulamin, blog, strony pomocy, produkty wyprzedane, strony hurtowe. Dodasz ją jako wykluczenia w sekcji AI Max przed startem eksperymentu, nie po pierwszym raporcie.
- Zdecyduj, w którym oknie robisz test, i wpisz datę odczytu do kalendarza. Jeśli wybierasz październik, start musi być w ciągu dwóch tygodni.
- Ustal kryterium wyniku przed startem: koszt konwersji liczony na marży i udział ruchu na właściwych stronach. Sam ROAS nie wystarczy, bo w obu grupach może wyglądać tak samo przy różnym zysku.
- Sprawdź przypięte nagłówki w reklamach w kampaniach standardowych, które również mają AI Max. Przy włączonym rozszerzeniu adresu URL przypięcia nie chronią treści.
Jeśli chcesz, żebyśmy razem sprawdzili, ile sprzedaży w Twoim sklepie idzie dziś przez kampanie dynamiczne i jak ustawić eksperyment, który da odpowiedź przed lutym, umów rozmowę. Pięć miesięcy to dużo czasu, ale tylko dwa z nich nadają się na test.

Anna Stachurska
e-commerce & marketing · Pro1.pl
Współzałożycielka Pro1.pl i ekspertka e-commerce z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym po stronie sklepów internetowych. Pomaga właścicielom i zespołom e-commerce podejmować decyzje, które zwiększają przede wszystkim zysk, nie tylko sprzedaż. Zaczyna od diagnozy biznesu, a następnie łączy strategię, marketing, analitykę i technologię w jeden plan rozwoju. Autorka publikacji w „E-commerce w Praktyce” i prelegentka konferencji branżowych.
Czytaj też
Google łączy tag Google z Menedżerem tagów. Uaktualnienie kontenera jest dobrowolne i nie jest na Q4
Google zapowiedziało połączenie tagu Google z Menedżerem tagów: nowy układ kontenera, ustawienia w osobnej karcie i tagowanie wizualne w becie. Nic nie zmieni się samo, więc decyzja należy do Ciebie. Wyjaśniam, co dokładnie się zmienia i dlaczego początek października jest lepszy niż listopad.
Google: filtry nie zatrzymają fałszywych zgłoszeń z formularzy. Sprawdź, o co naprawdę licytują kampanie Twojego sklepu
Nowa strona pomocy Google Ads mówi wprost: filtry nieprawidłowego ruchu chronią budżet, ale nie zatrzymają fałszywych zgłoszeń z formularzy. Pokazuję, gdzie sklep ma takie formularze, jak sprawdzić, czy kampanie nie licytują o zapisy do newslettera zamiast o zamówienia, i co zabezpieczyć, zanim lista e-mailowa zacznie pracować na Black Friday.
Trzeci spam update od czerwca trwa do około 8 października. Zanim poprawisz opisy, sprawdź, które z czterech wrześniowych zdarzeń widać w Twoich danych
Panel stanu wyszukiwarki Google pokazuje od 24 września wpis o wrześniowym spam update, trzecim od czerwca. Wdrożenie potrwa do około 8 października, a pierwsze wahania widać od piątku. Problem w tym, że wrzesień przyniósł sklepom w Europie cztery różne zdarzenia naraz: nowe moduły w wynikach, usunięcie karuzel produktów, luki w narzędziach do śledzenia widoczności i teraz spam update. Pokazuję, jak w Search Console odróżnić jedno od drugiego i dlaczego do końca wdrożenia nie warto ruszać opisów.