Pro1 Logo

Paczka z Chin z cłem, PID od 1 listopada: jak przeliczyć przewagę wobec Temu i Shein

5 min czytaniaAutor: Marcin Janczewski
Paczka z Chin z cłem, PID od 1 listopada: jak przeliczyć przewagę wobec Temu i Shein

Sprzedaję tonery, więc z chińskimi platformami konkuruję codziennie: zamiennik do popularnej drukarki na Temu czy AliExpress kosztował przez lata mniej niż u mnie i przyjeżdżał „za darmo”. Od 1 lipca ta paczka płaci cło, od 1 listopada musi mieć identyfikator produktu, a rząd 2 września przyjął kolejne zmiany w VAT dla e-commerce. Pokusa, żeby teraz obniżyć ceny i dobić konkurenta, jest duża i moim zdaniem błędna. Poniżej rachunek, dlaczego, i lista tego, co zamiast tego. Nie jestem doradcą celnym ani podatkowym; to spojrzenie operatora sklepu, nie porada.

Co zmieniło się 1 lipca i co zmieni się 1 listopada

Rozporządzenie Rady (UE) 2026/382 zniosło zwolnienie z cła dla przesyłek spoza Unii o wartości do 150 euro i wprowadziło na dwa lata ryczałt: 3 euro cła od każdej pozycji taryfowej w przesyłce. Wytyczne Komisji z 8 czerwca tłumaczą to na przykładzie: pięć koszulek w paczce to jedna pozycja i 3 euro, koszulka i zegarek to dwie pozycje i 6 euro. Opłata dotyczy sprzedaży na odległość do konsumentów niezależnie od procedury VAT (IOSS czy nie), płaci ją zgłaszający, czyli sprzedawca lub importer, i obowiązuje do 1 lipca 2028, kiedy wrócą normalne stawki taryfowe wraz z unijnym Customs Data Hub. E-Izba dodaje, że od listopada ma dojść jeszcze opłata manipulacyjna; jej wysokości na dziś nie znam.

Druga zmiana to identyfikatory produktu. Według komunikatu e-Izby z 24 sierpnia od 1 lipca są dobrowolne, a od 1 listopada 2026 obowiązkowe w zgłoszeniach celnych: M-PID nadaje sprzedawca lub platforma, NS-PID producent lub dostawca, S-PID to identyfikator standardowy, w praktyce kod EAN. Mają być unikalne i niezmienne przez cały cykl życia produktu.

Trzecia: projekt przyjęty przez rząd 2 września wdraża pierwszy etap dyrektywy ViDA od 1 stycznia 2027, w tym doprecyzowanie progu 10 000 euro dla sprzedaży wewnątrz UE i wyłączenie podatników zwolnionych z VAT z procedury IOSS.

Skala: e-Izba za Komisją podaje, że rocznie do Unii wjeżdżało 5,9 mld przesyłek do 150 euro, 97% wolumenu importu z krajów trzecich i tylko 2% jego wartości, a około 65% miało zaniżoną deklarowaną wartość.

Ile naprawdę podrożała paczka za 40 złotych

Policzmy na moim towarze. Zamiennik tonera za 40 zł (około 9,5 euro) z jednej pozycji taryfowej dostaje 3 euro cła, czyli około 13 zł: wzrost o jedną trzecią. Ten sam ryczałt przy produkcie za 40 euro to 7,5%, a przy koszyku z trzema różnymi rodzajami towaru rośnie do 9 euro. Wniosek pierwszy: cło uderza najmocniej w tanie, pojedyncze, generyczne rzeczy, czyli dokładnie w to, na czym platformy budowały wrażenie „wszystko za grosze”.

Wniosek drugi: platformy nie stoją w miejscu. EWP relacjonuje wyniki PDD Holdings, właściciela Temu, za II kwartał 2026: przychody 112,4 mld juanów (+8% r/r), zysk netto 27,2 mld juanów (−12% r/r), koszty operacyjne +13%. Odpowiedzią jest przesuwanie towaru do magazynów w Unii, także w Polsce, gdzie cło płaci się hurtowo według normalnej taryfy. Prasa donosi o dwucyfrowych spadkach liczby paczek z Chin w lipcu, a ecommercenews.pl za Euronews i francuskimi służbami celnymi mówi nawet o 30–40%. To dane z drugiej ręki, więc traktuję je jako kierunek, nie liczbę. Kierunek jest jasny: przewaga cenowa platform maleje, ale nie znika, bo część oszczędności wraca przez magazyn w Europie.

Które produkty w Twoim sklepie są naprawdę wystawione

Zamiast reagować na cały asortyment, zrób prostą macierz na trzech osiach: cena (im niższa, tym większa ekspozycja), waga (im lżejszy produkt, tym łatwiej wysłać go z Chin), generyczność (czy klient odróżnia Twój produkt od tysiąca identycznych). Każdej osi przypisz od 1 do 3 punktów i pomnóż.

  • Kabel USB za 15 zł, 30 gramów, bez marki: 27 punktów, pełna ekspozycja. Tu nie wygrasz ceną i nie próbuj.
  • Zamiennik tonera za 40 zł, 300 gramów, „pasuje do 12 modeli”: średnia ekspozycja. Klient boi się, że nie zadziała; sprzedają dane o zgodności i zwrot bez dyskusji.
  • Toner oryginalny z autoryzowanej dystrybucji, z gwarancją producenta: niska ekspozycja, bo platforma nie dowiezie tego samego produktu z tą samą odpowiedzialnością.
  • Wszystko ciężkie i duże: niska ekspozycja z definicji.

Po tym ćwiczeniu zwykle okazuje się, że „konkurujemy z Temu” dotyczy części asortymentu, nie całego sklepu, i że o tę część walczy się inaczej niż rabatem.

Ile kosztuje równanie w dół

Rachunek, który powtarzam przy każdej pokusie obniżki. Przy marży 30% i rabacie 10% trzeba sprzedać o 50% więcej sztuk, żeby zarobić tyle samo (wzór: m/(m−d) − 1). Meta-analiza 1851 oszacowań elastyczności cenowej (Bijmolt, van Heerde i Pieters, JMR 2005) daje średnio −2,62, czyli 10% obniżki przynosi około 26% więcej wolumenu. Brakuje prawie połowy. Klasyk Marn i Rosiello z HBR 1992, policzony na 2463 spółkach, mówi to samo od drugiej strony: 1% ceny w dół to średnio 11% zysku operacyjnego w dół, a wolumen jest najsłabszą z dźwigni. Anna opisała na blogu, gdzie jeszcze marża wycieka po cichu; wojna cenowa z platformą jest najgłośniejszym z tych wycieków. Konkurowanie ceną odbiera pieniądze na to, co buduje trwałą przewagę.

Gdzie wygrywa polski sklep i jak to pokazać w karcie produktu

W badaniu Gemius/PBI/IAB Polska „E-commerce w Polsce 2025” (n=1262) koszt dostawy (38%) ważył przy wyborze sklepu więcej niż promocje (25%). To deklaracje, nie zachowania, ale zgadzają się z tym, co widzę w koszykach. Platforma z magazynu w Chinach nie dowiezie jutro, nie przyjmie zwrotu w polskim punkcie i nie wystawi faktury VAT z polskim NIP. Więc pokaż to tam, gdzie klient porównuje:

  • cena z dostawą i konkretna data doręczenia zamiast „3–15 dni roboczych”;
  • zwrot: kto płaci, gdzie oddać, ile dni, po polsku;
  • gwarancja i reklamacja u polskiego podmiotu, z adresem;
  • faktura VAT w koszyku po podaniu NIP, bo klient firmowy nie kupi tonera bez niej;
  • dane o zgodności, wielopaki przy zakupach powtarzalnych, ponowienie zamówienia jednym kliknięciem.

W reklamach nie licytuj „najtaniej”, licytuj „jutro u Ciebie, zwrot bez pytań”. O tym, jak w niskomarżowej branży budować markę zamiast konkurować ceną, pisałem osobno; po 1 lipca ten tekst stał się bardziej aktualny, nie mniej.

Importujesz sam: PID, IOSS i marża po nowemu

Jeśli sprowadzasz towar spoza Unii w małych paczkach albo prowadzisz dropshipping, jesteś po drugiej stronie tej samej zmiany: 3 euro od pozycji płacisz Ty jako zgłaszający, PID musisz uzgodnić z dostawcą przed listopadem (EAN załatwia S-PID), a od 2027 zwolnienie z VAT wyklucza z IOSS. Przelicz marżę na sztukę z cłem i planowaną opłatą manipulacyjną; przy tanich SKU może się okazać, że import zbiorczy do Polski z pełną odprawą wychodzi taniej niż paczka do klienta.

Co zrobić w najbliższym tygodniu

  • Zrób macierz ekspozycji dla 50 najlepiej sprzedających się produktów.
  • Dla produktów z wysoką ekspozycją policz, ile wolumenu potrzebowałbyś po obniżce; jeśli więcej, niż elastyczność da, obniżki nie ma.
  • Sprawdź, czy karta produktu pokazuje datę dostawy, koszt zwrotu i fakturę VAT przed dodaniem do koszyka.
  • Jeśli importujesz: lista SKU bez EAN, rozmowa z dostawcą o PID, przeliczenie marży z 3 euro.
  • Ustaw alert na komunikat o opłacie manipulacyjnej i na listopadowy start PID.

Cło nie wygra za Ciebie tej konkurencji, ale przesuwa ją z ceny na obsługę, a obsługa jest tym, co polski sklep ma na miejscu. Jeśli chcesz przeliczyć swoją macierz i marże z kimś, kto robi to na własnym asortymencie, umów konsultację.

Marcin Janczewski

Marcin Janczewski

IT & e-commerce · Pro1.pl

Współzałożyciel Pro1.pl i DrTusz.pl. Z branżą ecommerce związany jest ponad 20 lat. Swoją karierę rozpoczynał od własnego sklepu internetowego z asortymentem do drukarek, który z sukcesami prowadzi do dziś. Obecnie DrTusz.pl jest nie tylko wiodącym ecommercem w branży, ale także marką samą w sobie, kojarzoną z najwyższym poziomem marketingu. Wspiera sklepy internetowe na każdym etapie ich rozwoju, od momentu wejścia w sprzedaż online po budowanie i optymalizację procesów. Programista z wykształcenia, marketer i sprzedawca z pasji.

Czytaj też