Pro1 Logo

ChatGPT dopisuje do zapytań „official” i „price”. Co z 15 mln zapytań Ahrefs wynika dla Twojej karty produktu

5 min czytaniaAutor: Marcin Janczewski
ChatGPT dopisuje do zapytań „official” i „price”. Co z 15 mln zapytań Ahrefs wynika dla Twojej karty produktu

Sprzedaję tonery, więc pytania o moje produkty są nudne i konkretne: czy ten wkład pasuje do tej drukarki, ile stron wydrukuje, ile kosztuje i kiedy dojdzie. Właśnie takie pytania ChatGPT coraz częściej sprawdza u źródła, zamiast na forach. Tak przynajmniej wynika z badania, które Ahrefs opublikował 12 października. Pozycjonowanie w ChatGPT w wersji dla sklepu jest mniej tajemnicze, niż sugerują oferty „SEO dla AI”: zaczyna się od karty produktu.

Co ChatGPT robi, zanim odpowie

Gdy ChatGPT uzna, że musi coś sprawdzić w sieci, rozbija pytanie użytkownika na kilka zapytań do wyszukiwarki. Branża nazywa je zapytaniami pobocznymi (query fan-out). Ahrefs przeanalizował 66,6 mln odpowiedzi darmowego ChatGPT, w sesjach bez logowania, z sierpnia i września 2026, i ok. 15 mln takich zapytań.

Pierwsza liczba studzi emocje: wyszukiwania wymagało tylko 14,4% odpowiedzi. Resztę ChatGPT napisał z tego, co już wie. Gdy szukał, wysyłał średnio ok. 1,6 zapytania. Dla sklepu znaczy to tyle, że w większości rozmów nie masz wpływu na odpowiedź tu i teraz. Liczy się to, co model zapamiętał o Twojej marce wcześniej.

Jak takie zapytania wyglądają, łatwo sobie wyobrazić na własnym przykładzie. Ktoś pyta: „jaki toner do mojej drukarki i ile kosztuje”. Zamiast jednego wyszukiwania model może wysłać dwa: o kompatybilność z modelem drukarki i o cenę, czasem z dopiskiem „official”. Ahrefs nie pokazuje przykładów z polskiego rynku, więc to tylko ilustracja mechanizmu, nie wynik badania. Ważne jest co innego: każde z tych zapytań jest osobną szansą, żeby Twoja strona została znaleziona, i osobnym miejscem, w którym może wygrać konkurent.

Strony marek, nie fora: liczby z sierpnia i września

Najciekawsza część badania dotyczy zapytań z operatorem site:, czyli wyszukiwania w jednej, konkretnej witrynie. Było ich 6,8% wszystkich zapytań pobocznych. Wśród ok. 160 najczęściej przeszukiwanych w ten sposób witryn 75,9% wyszukiwań trafiało na strony marek, 11,9% na sprzedawców (Walmart, Costco, Amazon), a Reddit i Facebook razem dostały 1,9%.

Druga obserwacja dotyczy słów, które ChatGPT dopisuje do zapytań. W angielskich zapytaniach pobocznych „official” wzrósł w miesiąc z 10,1% do 13,1%, a „price” z 6,04% do 8,88%. Ahrefs liczy to jako wzrost względny o 47%. Rosły też „reviews” i „specifications”, malały „meaning” i „definition”. Osobny zbiór danych Ahrefs (cytowania ChatGPT w USA od marca do września) pokazuje, że cytowania Reddita spadły o 88%.

Czytam to tak: kiedy ChatGPT szuka, coraz częściej idzie do tego, kto informację wytwarza, a nie do tego, kto ją streszcza. Dla producenta to dobra wiadomość. Dla sklepu, który sprzedaje cudze marki, już nie tak oczywista.

Większość polskich sklepów to właśnie sprzedawcy cudzych marek. Parametry drukarki czy pojemność tonera producent opisze na swojej stronie i tam ChatGPT po nie pójdzie. Sklep nie wygra z producentem na specyfikacji, ale ma fakty, których producent nie poda: cenę u siebie, stan magazynu, czas dostawy, koszt wysyłki, warunki zwrotu. Gdy użytkownik pyta „gdzie kupić” albo „ile to kosztuje z dostawą”, te dane są po stronie sklepu. Jeśli ich nie widać na karcie produktu jako zwykłego tekstu, model weźmie je od kogoś, kto je pokazuje. Jeśli sprzedajesz także marki własne, jak my w przypadku zamienników, jesteś dla nich producentem i to Twoja strona powinna być źródłem oficjalnym.

Pytanie o fakt a pytanie o porównanie

W osobnym teście na 20 tys. promptów z USA Ahrefs podzielił pytania na dwie grupy. Przy pytaniach o fakty (cena, funkcje produktu, informacje o firmie) co najmniej jedno źródło oficjalne pojawiło się w 84,4% odpowiedzi, a 63,4% wszystkich cytowań prowadziło do stron oficjalnych. Przy porównaniach („A czy B”, „co tańsze”) było to odpowiednio 68,3% i 46,4%. Więcej niż połowa cytowań szła wtedy gdzie indziej.

To rozróżnienie jest dla sklepu ważniejsze niż sam wzrost „official”. Na pytanie „ile kosztuje toner X” ChatGPT chętnie sprawdzi stronę, która podaje cenę wprost. Na pytanie „który toner jest lepszy, oryginał czy zamiennik” sięgnie po recenzje, testy i porównania. Sklep z samą kartą produktu przegrywa wtedy z tymi, którzy porównanie napisali.

Co z tego wynika dla karty produktu w sklepie

W branży materiałów eksploatacyjnych od lat wygrywa ten, kto pokazuje dane, a nie przymiotniki. Wnioski z badania tylko to wzmacniają:

  • Cena i dostępność tekstem. Nie w obrazku, nie dopiero w koszyku, nie w skrypcie, który ładuje się po kliknięciu wariantu. ChatGPT, który przeszukuje Twoją stronę, ma znaleźć liczbę.
  • Parametry w zdaniach i listach. Kompatybilność, wydajność, pojemność, wymiary. Ahrefs pisze wprost, że fakty o cenach i specyfikacji muszą być na stronie, tekstem, na podstronie, którą da się znaleźć.
  • Warunki dostawy i zwrotu na karcie. To też są fakty, o które użytkownik pyta.
  • Twoje własne dane. Ahrefs zauważa, że najlepiej trzymają się strony, które może opublikować tylko ich właściciel: własne testy, własne dane produktowe. Dla sklepu to np. zdjęcia z magazynu, wyniki własnych testów wydajności, odpowiedzi na pytania klientów.

O tym, że ChatGPT potrafi polecić Twój produkt, a kupić kazać gdzie indziej, pisałem we wrześniu. O feedzie produktowym dla ChatGPT pisała Anna Stachurska. Karta produktu i feed powinny mówić to samo: tę samą cenę, tę samą dostępność.

Czego badanie nie mówi

Zanim przepiszesz karty produktów, pięć zastrzeżeń:

  1. To badanie dostawcy. Ahrefs sprzedaje narzędzie do mierzenia widoczności w AI i w końcówce tekstu pokazuje krok po kroku, jak go użyć. Liczby nie są przez to fałszywe, ale wybór pytań i wniosków nie jest neutralny.
  2. Jeden model, wersja darmowa, bez logowania. Ahrefs sam zaznacza, że płatne i rozumujące modele szukają częściej, a inne badania, które przytacza, notują dużo więcej zapytań pobocznych.
  3. Słowa „official” i „price” policzono w zapytaniach angielskich. O polskim rynku badanie nic nie mówi.
  4. Test na 20 tys. promptów to prompty z USA. Polski użytkownik, który pyta o toner, może dostać inne źródła.
  5. To migawka z dwóch miesięcy. Ahrefs pisze, że OpenAI stale zmienia sposób wyszukiwania.

Jak zmierzyć, ile ruchu i sprzedaży naprawdę daje Ci ChatGPT, opisaliśmy osobno. Zanim zainwestujesz w „widoczność w AI”, sprawdź, czy jest co mierzyć.

Co robić w najbliższym kwartale

  1. Wybierz 20 kart produktów, które sprzedają najwięcej. Otwórz każdą z wyłączonym JavaScriptem albo w podglądzie źródła i sprawdź, czy cena, dostępność i główne parametry są widoczne jako tekst.
  2. Zadaj ChatGPT pięć pytań o fakty dotyczące Twoich produktów (cena, kompatybilność, czas dostawy) i zapisz, kogo cytuje. Powtórz za miesiąc.
  3. Zrób to samo z pięcioma pytaniami porównawczymi. Jeśli cytowane są tylko recenzje i porównywarki, zastanów się, czy porównanie nie powinno powstać na Twojej stronie.
  4. Ujednolić cenę i dostępność między kartą, feedem i danymi strukturalnymi. Rozjazd to najszybszy sposób, żeby źródłem faktów został ktoś inny.
  5. Dopisz do kart dane, które masz tylko Ty: wyniki własnych testów, pytania klientów z obsługi, zdjęcia produktu z magazynu.
  6. Mierz ruch z ChatGPT w GA4 i notuj zmiany kwartał do kwartału, zanim zdecydujesz o budżecie na „SEO dla AI”.

Najlepsza karta produktu dla ChatGPT to ta sama, która od lat sprzedaje ludziom: szybki dostęp do informacji ważnych przy zakupie i proste dodanie do koszyka. Jeśli chcesz, żebyśmy razem przejrzeli karty produktów Twojego sklepu pod kątem tego, co widzą klienci i modele AI, umów rozmowę.

Marcin Janczewski

Marcin Janczewski

IT & e-commerce · Pro1.pl

Współzałożyciel Pro1.pl i DrTusz.pl. Z branżą ecommerce związany jest ponad 20 lat. Swoją karierę rozpoczynał od własnego sklepu internetowego z asortymentem do drukarek, który z sukcesami prowadzi do dziś. Obecnie DrTusz.pl jest nie tylko wiodącym ecommercem w branży, ale także marką samą w sobie, kojarzoną z najwyższym poziomem marketingu. Wspiera sklepy internetowe na każdym etapie ich rozwoju, od momentu wejścia w sprzedaż online po budowanie i optymalizację procesów. Programista z wykształcenia, marketer i sprzedawca z pasji.

Czytaj też

6 min

W USA Przegląd od AI przykrył 82% zapytań o markę w jeden miesiąc. Zanim dotrze do Polski, zmierz, ile klikają zapytania o Twój sklep

We wrześniu Google w USA postawił Przegląd od AI nad większością zapytań o nazwy marek: DemandSphere mierzy wzrost z 26% do 82%, Ahrefs z 65% do 83%. Google nic nie ogłosił. W naszym sprawdzeniu 15 zapytań o polskie sklepy Przegląd pojawił się raz. To jest moment, żeby zmierzyć, ile klikają zapytania o Twój sklep, bo za kilka tygodni nie będzie z czym porównać.

6 min

OpenAI zaczyna znakować tekst z ChatGPT w Unii. Opis produktu z czatu będzie miał niewidzialny podpis, a z API nie, chyba że go włączysz

5 października OpenAI ogłosiło, że w najbliższych tygodniach tekst z ChatGPT i Codex w Unii dostanie niewidzialny statystyczny znak wodny, a klienci API na całym świecie mogą go włączyć sami. Detektora nie ma publicznie, a 25% podmienionych słów zbija wykrywanie z 92% do 17%. Czytam to jako sprzedawca, który generuje opisy: co się zmienia w procesie, co nie zmienia się w Google i dlaczego to argument za API i za własną redakcją, nie przeciw AI.

6 min

Google: każdą treść z AI sprawdź ręcznie przed publikacją. W Merchant Center tytuł i opis z AI mają własne atrybuty, sprawdź, co wysyła Twój feed

Google zmienił 1 października stronę o treściach z generatywnej AI i dopisał zdanie o obowiązkowym ręcznym sprawdzaniu. Czytam to jako sprzedawca, nie jako SEO: chodzi o parametry, które model zmyśla w opisach, i o feed, w którym tytuły i opisy z AI od dawna mają własne atrybuty. Pokazuję, co się zmieniło, co obowiązywało wcześniej i co sprawdzić w tydzień.