Pro1 Logo

W USA Przegląd od AI przykrył 82% zapytań o markę w jeden miesiąc. Zanim dotrze do Polski, zmierz, ile klikają zapytania o Twój sklep

6 min czytaniaAutor: Anna Stachurska
W USA Przegląd od AI przykrył 82% zapytań o markę w jeden miesiąc. Zanim dotrze do Polski, zmierz, ile klikają zapytania o Twój sklep

Zapytania o nazwę Twojego sklepu to najtańszy ruch, jaki masz: klient już wie, czego chce, wpisuje nazwę, klika, kupuje. Dlatego w audytach, które robimy, zapytania markowe traktujemy jako punkt odniesienia dla całej reszty: tak wygląda konwersja, gdy nic nie stoi między klientem a sklepem. We wrześniu w USA Google postawił między nimi Przegląd od AI, i zrobił to bez komunikatu. Dwa niezależne pomiary pokazują to samo, a nasze szybkie sprawdzenie z 7 października mówi, że do Polski ta zmiana jeszcze nie dotarła. To dobra wiadomość tylko pod jednym warunkiem: że zmierzysz stan dzisiejszy, zanim nie będzie z czym porównać.

Co zmierzyły DemandSphere i Ahrefs

DemandSphere śledzi codziennie zestaw zapytań markowych na wszystkich rynkach i urządzeniach, jeden pomiar dziennie na zapytanie. 1 września Przegląd od AI pojawił się przy 26,12% z nich. 26 września było to 69,21%, 27 września 90,48%, 29 września 82,06%. Firma liczy Przegląd jako obecny niezależnie od tego, czy sama marka jest w nim cytowana. Liczby zapytań w próbie ani podziału na kraje DemandSphere nie podaje, i to jest pierwsze zastrzeżenie.

Ahrefs policzył to inaczej i większą próbą: 232,8 mln pobrań wyników Google z USA na desktopie od lipca do września 2026, w tym 92,5 mln dla zapytań markowych i 140,2 mln dla pozostałych. 29 września Przegląd od AI był przy 82,91% zapytań markowych. Średnia miesięczna rosła z 61,3% w lipcu przez 65,1% w sierpniu do 73,3% we wrześniu. Zapytania niemarkowe w tym czasie urosły z 73,5% do 78,3%, więc wyrównanie nastąpiło od strony marek, nie odwrotnie. Drugie zastrzeżenie: to USA i desktop.

Trzecie źródło jest anegdotyczne, ale zgodne: Chris Long z Nectiv sprawdził ręcznie około 100 dużych marek i znalazł Przegląd przy 93 z nich, przeważnie w środku strony, nie na górze (relacja Search Engine Roundtable). Google nie skomentował. Semrush, który zebrał te dane 6 października, dopisał zdanie, które warto zapamiętać: dane mówią tylko, że Przegląd pojawia się częściej; co mówi o markach, to osobne pytanie.

Skąd Google bierze to, co pisze o marce

Na to pytanie Ahrefs odpowiedział próbą 100 marek z listy Interbrand, śledzoną przez 14 tygodni. Z 63 Przeglądów, które się pojawiły, 76,2% stało na pozycji 1, średnia pozycja 1,49. Źródła cytowane obok stron samej marki: Wikipedia w 71,9% przypadków, YouTube w 38,6%, LinkedIn w 22,8%, Yahoo Finance w 15,8%. Chris Long ujął to zdaniem, które Ahrefs cytuje: konkurenci i zewnętrzne źródła mogą teraz kontrolować narrację o Twojej marce bezpośrednio w wynikach wyszukiwania.

Przełóż to na sklep z 15 tysiącami użytkowników miesięcznie. Wikipedii nie masz. Co zostaje: serwisy z opiniami, profil firmy w Google, fora, filmy z rozpakowywania, strona konkurenta „X czy Y”, i Twoje własne strony „O nas”, „Zwroty”, „Dostawa”, „Kontakt”. Na zapytanie „sklep X opinie” albo „sklep X zwroty” odpowiedź napisze Google, a klient przeczyta ją przed kliknięciem w Twój wynik. Jeśli strony z faktami o sklepie są niepełne albo sprzeczne z tym, co jest w profilu firmy, Przegląd weźmie wersję z cudzego źródła.

Co jest w Polsce dzisiaj

Sprawdziliśmy to 7 października rano: 15 zapytań o polskie sklepy (same nazwy oraz nazwa plus „opinie”), z polskiego adresu, z polskim językiem wyszukiwarki, bez logowania i bez historii. Przegląd od AI pojawił się przy jednym z piętnastu. Przy nazwie morele.net Google pokazał „Odpowiedź trybu AI” z rokiem założenia, siedzibą, liczbą produktów i numerem telefonu, ze źródłem w Wikipedii. Przy pozostałych czternastu, w tym przy zapytaniach z „opinie”, Przeglądu nie było.

To jest jedno sprawdzenie w jednym dniu z jednej przeglądarki, nie badanie, i tak to traktuj. Dwie rzeczy z niego wynikają. Po pierwsze, Google wdraża zmiany w wyszukiwarce od USA, a Polska dostaje je z opóźnieniem liczonym w tygodniach albo miesiącach; zapytania markowe w Polsce są dziś takie, jak były. Po drugie, kiedy ta zmiana przyjdzie, mechanika będzie ta sama co przy morele.net: fakty o firmie z zewnętrznego źródła, nad Twoim wynikiem.

Ile to może kosztować w kliknięciach, wiemy tylko z danych o zapytaniach ogólnych. Według analizy Senuto z 2025 r. na bazie 17 mln fraz Przegląd od AI pojawiał się w polskim Google przy 24,17% zapytań, a tam, gdzie był, obniżał CTR średnio o 19,5%. To dane dostawcy narzędzia SEO, sprzed roku i dla wszystkich typów zapytań, więc nie przenoś ich na markę jeden do jednego. Przenieś metodę: policz CTR swoich zapytań markowych dziś, a potem co miesiąc.

Dlaczego to nie jest „bezpieczny koszyk”

W planach budżetów zapytania markowe zwykle leżą poza dyskusją: organicznie klikają najlepiej, w Google Ads kampania brandowa ma najniższy koszt kliknięcia i najwyższy udział w wyświetleniach. Oba te założenia opierają się na układzie strony wyników, w którym nad Twoim sklepem nie ma nic poza Twoją reklamą. Jeśli pojawi się tam blok tekstu z odpowiedzią na pytanie, po które klient przyszedł, część kliknięć zniknie, a część przeniesie się do reklamy. W przychodzie zobaczysz to późno i niewyraźnie, bo klient, który i tak chciał kupić, często dotrze inną drogą. W CTR marki w Search Console i w udziale w wyświetleniach kampanii brandowej zobaczysz to od razu. Bez tych dwóch liczb z września i października będzie to gra w ciemno.

Dwie uwagi techniczne z dokumentacji Google o funkcjach AI. Nie ma osobnych wymagań, żeby trafić do Przeglądu; wystarczy indeksacja. Ograniczyć wykorzystanie treści można tylko tymi samymi narzędziami, które ograniczają zwykłe fragmenty: nosnippet, data-nosnippet, max-snippet, noindex. Nie ma przełącznika „bez Przeglądu, ale ze zwykłym fragmentem”, więc blokowanie stron „O nas” czy „Zwroty” odbiera Ci też opis w zwykłym wyniku. Dla stron z faktami o sklepie to zły kierunek. Lepszy jest odwrotny: niech te strony będą najpełniejszym i najbardziej spójnym źródłem o Tobie w sieci.

W Search Console od 31 sierpnia jest raport skuteczności w generatywnej AI. Pokazuje tylko wyświetlenia, bez kliknięć i pozycji, i łączy Przegląd od AI z Trybem AI. Pisaliśmy o nim przy jego starcie: Search Console pokazuje, jak często Twój sklep trafia do AI Overviews i AI Mode. Jego wartość dla tej sprawy jest prosta: jeśli wyświetlenia Twojej strony głównej i strony „O nas” w tym raporcie zaczną rosnąć, Przegląd wszedł na zapytania o Ciebie.

Co zrobić w najbliższym tygodniu

  1. Zbuduj filtr zapytań markowych w Search Console. Nazwa sklepu, odmiany, zapis bez znaków i z domeną, częste literówki, nazwa plus „opinie”, „zwroty”, „dostawa”, „kontakt”. Wyeksportuj kliknięcia, wyświetlenia i CTR za sierpień i wrzesień osobno. To jest Twój punkt odniesienia; zrób ten eksport raz w miesiącu, zawsze z tej samej listy.
  2. Odczytaj raport skuteczności w generatywnej AI i zapisz wyświetlenia dla strony głównej, „O nas”, „Zwroty” i „Kontakt”. Dziś pewnie będą małe. Chodzi o to, żeby za miesiąc wiedzieć, czy urosły.
  3. Sprawdź ręcznie 10–15 zapytań o sklep w oknie prywatnym, po polsku, i zapisz wynik z datą i zrzutem: czy jest Przegląd, co mówi, jakie źródła cytuje. Powtórz co dwa tygodnie do końca roku. Dwadzieścia minut, a daje najwcześniejszy sygnał.
  4. Uporządkuj strony, z których Google weźmie fakty. Rok założenia, forma prawna, adres, telefon, godziny obsługi, zasady zwrotów z terminami i kosztami, czas i koszt dostawy. Ta sama wersja faktów na stronie, w profilu firmy w Google i w regulaminie. Rozbieżności to zaproszenie dla cudzego źródła.
  5. W Google Ads porównaj kampanię brandową miesiąc do miesiąca: udział w wyświetleniach, CTR, koszt kliknięcia. Zmiana układu strony wyników pojawi się tu wcześniej niż w raportach sprzedaży.
  6. Nie blokuj stron o firmie znacznikami nosnippet. Zdejmujesz nimi własny opis z wyników, a Przegląd i tak powstanie z innych źródeł.

Po stronie asystentów AI (ChatGPT, Gemini, Copilot) ta sama lista zapytań markowych przyda się w Clarity, gdzie od końca września można wpisać własne nazwy marki z odmianami: pisaliśmy o tym tydzień temu. Jedna lista, dwa pomiary.

Jeśli chcesz, żebyśmy razem z Tobą ustawili ten pomiar i przejrzeli strony, z których Google będzie opowiadał o Twoim sklepie, umów się na rozmowę. Zrobimy to na Twoich danych, nie na amerykańskich średnich.

Anna Stachurska

Anna Stachurska

e-commerce & marketing · Pro1.pl

Współzałożycielka Pro1.pl i ekspertka e-commerce z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym po stronie sklepów internetowych. Pomaga właścicielom i zespołom e-commerce podejmować decyzje, które zwiększają przede wszystkim zysk, nie tylko sprzedaż. Zaczyna od diagnozy biznesu, a następnie łączy strategię, marketing, analitykę i technologię w jeden plan rozwoju. Autorka publikacji w „E-commerce w Praktyce” i prelegentka konferencji branżowych.

Czytaj też

6 min

Niemiecka kancelaria wzywa sklepy za piksel śledzący w newsletterze. Ten sam przepis stoi w polskiej ustawie, a open rate i tak kłamie od pięciu lat

Frankfurcka kancelaria Cyfire wysyła sklepom wezwania za śledzenie otwarć newslettera bez osobnej zgody, a francuski CNIL od kwietnia mówi wprost, że piksel w e-mailu wymaga zgody. Polska ustawa ma ten sam przepis w art. 399 PKE. Pokazuję, co piksel naprawdę robi, dlaczego open rate od czasu Apple Mail Privacy Protection i tak nie jest miarą, i co ustawić w narzędziu do wysyłek, zanim wyjdzie pierwsza kampania sezonu.

6 min

Site Kit sam wysyła zakupy z WooCommerce do GA4 i Google Ads. Wartość liczy brutto z dostawą, a duplikatu z Tag Managera nie zauważy

Oficjalna wtyczka Google do WordPressa dostała we wrześniu pulpit Site Goals, a pod nim działa warstwa, która sama wysyła zakupy z WooCommerce do GA4 i Google Ads. Przeczytałem dokumentację i kod: wartość zamówienia idzie brutto z dostawą, status płatności nie ma znaczenia, a z Tag Managerem wtyczka niczego nie uzgadnia. Pokazuję, co sprawdzić w tydzień.

6 min

Google: każdą treść z AI sprawdź ręcznie przed publikacją. W Merchant Center tytuł i opis z AI mają własne atrybuty, sprawdź, co wysyła Twój feed

Google zmienił 1 października stronę o treściach z generatywnej AI i dopisał zdanie o obowiązkowym ręcznym sprawdzaniu. Czytam to jako sprzedawca, nie jako SEO: chodzi o parametry, które model zmyśla w opisach, i o feed, w którym tytuły i opisy z AI od dawna mają własne atrybuty. Pokazuję, co się zmieniło, co obowiązywało wcześniej i co sprawdzić w tydzień.