Google Ads sam przesunie budżet między kampaniami. Zanim klikniesz Zastosuj wszystkie, sprawdź, co uznaje za mniej efektywne

Strategia inwestycyjna to karta na stronie Rekomendacje w Google Ads, która proponuje, jak rozdzielić pieniądze między kampanie na koncie. Dobrze użyta skraca godziny ręcznej analizy do kilku kliknięć, źle użyta przenosi budżet z kampanii, która zarabia najwięcej, do tej, która robi najwięcej konwersji. Ta druga sytuacja stała się właśnie dużo łatwiejsza, bo narzędzie dostało tryb, w którym samo decyduje, komu zabrać.
Co dokładnie się zmieniło
Zmianę zauważono 24 września, opisał ją Search Engine Roundtable, a pełny opis jest w angielskiej wersji pomocy Google Ads. Google pisze tam, że wraz z ostatnimi aktualizacjami Strategia inwestycyjna daje „większą przejrzystość, elastyczne tryby przenoszenia budżetu, interaktywne prognozy skuteczności i dopracowane sterowanie kampaniami”.
W praktyce doszły cztery rzeczy: wybór trybu podziału budżetu, interaktywny wykres, na którym widać krzywą skuteczności przy rosnącym wydatku, filtrowanie kampanii przed zatwierdzeniem oraz sugestie zmiany wartości docelowych obok samego budżetu.
Karta pokazuje się wtedy, gdy — cytując pomoc — ograniczenia budżetowe hamują co najmniej jedną z Twoich kampanii skutecznościowych albo istnieje szansa na wyraźnie więcej konwersji przy korzystnym CPA lub ROAS. Jeśli u Ciebie żadna kampania nie ma statusu „Ograniczona z powodu budżetu”, możesz tej karty w koncie nie zobaczyć.
Holistic zabiera, Growth tylko dokłada
Tryby są dwa i różnica między nimi jest całą treścią tej zmiany.
- Holistic — w pomocy opisany jako zalecany. Przenosi istniejący budżet z kampanii „niewykorzystanych lub o niższej efektywności” do najskuteczniejszych i dodatkowo rozdziela nowy tygodniowy wydatek, który wpiszesz. Celem jest maksymalna efektywność całego konta.
- Growth — wyłącznie dokłada nowy budżet kampaniom ograniczonym budżetem. Google pisze wprost: bez żadnej redukcji budżetu istniejących kampanii.
Domyślnie polecany jest ten pierwszy i to on wymaga decyzji, a nie kliknięcia. Zanim pozwolisz narzędziu przesuwać pieniądze, sprawdź, czym mierzy efektywność. Na początku pracy wybierasz jedną z trzech metryk do maksymalizacji: kliknięcia, konwersje albo wartość konwersji.
Żadna z nich nie jest zyskiem. Wartość konwersji to przychód z zamówienia, a nie to, co zostaje po koszcie towaru, prowizji za płatność, dostawie i obsłudze zwrotu. W sklepie z szerokim asortymentem różnica między kategoriami potrafi być kilkukrotna. Kampania na akcesoria o marży 45% i kampania na sprzęt o marży 8% mogą mieć ten sam ROAS i zupełnie inny wkład w wynik firmy. Dla narzędzia obie są tym samym przypadkiem.
Dlatego „kampania o niższej efektywności”, której Holistic zabierze budżet, to w Twoim sklepie może być kampania na produkty, z których naprawdę żyjesz. To nie jest błąd Google — narzędzie liczy dokładnie to, co mu daliśmy. Jeśli nie wysyłasz do Google Ads wartości opartej na marży, licytujesz i przesuwasz budżet w ciemno.
Siedem dni to za krótka próbka na Q4
W dokumentacji jest zdanie, które warto przeczytać dwa razy: szacunki skuteczności i krzywe na wykresie są zwykle liczone na podstawie prognozy siedmiodniowej, z uwzględnieniem ostatnich trendów i opóźnień konwersji.
Siedem dni to dobra podstawa do decyzji o przyszłym tygodniu. To fatalna podstawa do decyzji o listopadzie. Koniec września w większości sklepów wygląda inaczej niż Black Friday: inne są stawki w aukcji, inna konkurencja, inny koszyk, inna skłonność do zakupu. Google ma na dłuższe planowanie osobne narzędzie — Planer skuteczności kampanii prognozuje do 18 miesięcy, uwzględnia sezonowość i własne zakresy dat, a w pomocy wskazany jest wprost jako narzędzie do planowania krótko- i długoterminowego.
Praktyczny podział: Strategią inwestycyjną decyduj o najbliższych tygodniach, Planerem o sezonie.
Narzędzie może też ruszyć Twoje wartości docelowe
Nowość, która najłatwiej przechodzi niezauważona: obok budżetu narzędzie potrafi zaproponować zmianę docelowego CPA albo docelowego ROAS, żeby „odblokować dodatkowy wolumen konwersji”. Jeśli zatwierdzisz plan z taką sugestią, zmieni się nie tylko budżet kampanii, ale i cel, o który licytuje.
To ważne, bo od 17 sierpnia 2026 Google nie dostosowuje automatycznie wartości docelowych ani budżetów w kampaniach ograniczonych budżetem — kampanie konsekwentniej dążą do ustawionej wartości, zamiast ją przekraczać. Innymi słowy: to, czego system przestał robić sam, teraz proponuje Ci do zatwierdzenia jednym kliknięciem.
Punkt odniesienia policz sobie sam, zanim zobaczysz sugestię. Próg zerowego zysku to 1 podzielone przez marżę: przy marży 30% jest to ROAS 3,33, przy 20% — 5,0, przy 45% — 2,22. Każda propozycja obniżenia docelowego ROAS poniżej Twojego progu to propozycja dokładania do sprzedaży, nawet jeśli w panelu wygląda jak wzrost.
Polska pomoc jeszcze o tym milczy
Sprawdziłam 25 września obie wersje językowe tej samej strony. Polska nie ma ani słowa o trybach: opisuje wyłącznie przydzielanie dodatkowego budżetu do kampanii i kończy się na przycisku „Zastosuj wszystkie”. Na dole widnieje standardowe zastrzeżenie, że strona może zawierać treści przetłumaczone przy użyciu technologii AI.
To nie znaczy, że w polskim koncie trybów nie ma — znaczy, że nie masz w polskiej pomocy opisu, na którym mógłbyś oprzeć decyzję. Jeśli w Twoim koncie karta pokazuje wybór trybu, czytaj wersję angielską.
Co zrobić w najbliższym tygodniu
- Wejdź na stronę Rekomendacje i sprawdź, czy widzisz kartę Strategia inwestycyjna. Zobacz, który tryb jest zaznaczony domyślnie.
- Wypisz próg zerowego zysku dla każdej kampanii według wzoru 1 ÷ marża kategorii. Bez tej liczby nie da się ocenić żadnej sugestii narzędzia.
- Zanim cokolwiek zatwierdzisz, przejrzyj tabelę i odznacz kampanie, których nie chcesz ruszać. Pomoc zapewnia, że odznaczona kampania zachowuje dotychczasowy budżet i ustawienia stawek.
- Jeśli w planie jest sugestia zmiany docelowego CPA lub ROAS, oceń ją osobno od budżetu. To dwie różne decyzje, nawet jeśli zatwierdza je jeden przycisk.
- Zrób zrzut ekranu ustawień sprzed zmiany: budżety dzienne i wartości docelowe. Narzędzie stosuje zmiany natychmiast, a historia zmian w koncie nie pokaże Ci, co proponował wykres.
- Plan na listopad rób w Planerze skuteczności kampanii, z sezonowością, a nie na prognozie z siedmiu dni września.
Automatyzacja rozdziału budżetu jest dobrą wiadomością dla każdego, kto dotąd robił to w arkuszu. Pod jednym warunkiem: że dane, na których liczy, to Twój realny zysk, a nie przychód z panelu. Bez tego nowy tryb nie optymalizuje konta, tylko szybciej przesuwa pieniądze w stronę, której nikt nie sprawdził.
Jeśli chcesz ustalić, ile naprawdę zostaje z każdej kampanii, zanim Google zaproponuje przesunięcie budżetu, umów się na konsultację — przejdziemy przez to na Twoich liczbach.

Anna Stachurska
e-commerce & marketing · Pro1.pl
Współzałożycielka Pro1.pl i ekspertka e-commerce z ponad 10-letnim doświadczeniem zdobytym po stronie sklepów internetowych. Pomaga właścicielom i zespołom e-commerce podejmować decyzje, które zwiększają przede wszystkim zysk, nie tylko sprzedaż. Zaczyna od diagnozy biznesu, a następnie łączy strategię, marketing, analitykę i technologię w jeden plan rozwoju. Autorka publikacji w „E-commerce w Praktyce” i prelegentka konferencji branżowych.
Czytaj też
Google łączy tag Google z Menedżerem tagów. Uaktualnienie kontenera jest dobrowolne i nie jest na Q4
Google zapowiedziało połączenie tagu Google z Menedżerem tagów: nowy układ kontenera, ustawienia w osobnej karcie i tagowanie wizualne w becie. Nic nie zmieni się samo, więc decyzja należy do Ciebie. Wyjaśniam, co dokładnie się zmienia i dlaczego początek października jest lepszy niż listopad.
Google: filtry nie zatrzymają fałszywych zgłoszeń z formularzy. Sprawdź, o co naprawdę licytują kampanie Twojego sklepu
Nowa strona pomocy Google Ads mówi wprost: filtry nieprawidłowego ruchu chronią budżet, ale nie zatrzymają fałszywych zgłoszeń z formularzy. Pokazuję, gdzie sklep ma takie formularze, jak sprawdzić, czy kampanie nie licytują o zapisy do newslettera zamiast o zamówienia, i co zabezpieczyć, zanim lista e-mailowa zacznie pracować na Black Friday.
Test przyrostowości w sklepie: wyłączyć reklamy na dwa tygodnie czy zrobić test geo
Menedżer reklam pokazuje jeden ROAS, GA4 drugi, a żaden nie odpowiada na pytanie, ile zamówień zniknęłoby razem z budżetem. Pokazuję, jak sklep z kilkunastoma tysiącami użytkowników zaprojektuje test przyrostowości bez MMM i jak z wyniku policzyć przyrostowy POAS.