Pro1 Logo

Czy opisy produktów muszą być unikalne, czy można użyć opisu producenta?

SEO i widoczność w AI
  • #Marketing i content

Opracowanie: Redakcja Pro1.pl · Sprawdzono · 3 min czytania

Krótka odpowiedź

Nie muszą i Google za skopiowany opis nie karze, ale z tekstem producenta konkurujesz o te same zdania ze wszystkimi dystrybutorami i zwykle przegrywasz z mocniejszą domeną. Własne opisy pisz tam, gdzie jest popyt i marża, a resztę rozbuduj o to, czego producent nie daje.

SEO i widoczność w AI
  • #Marketing i content

Opracowanie: Redakcja Pro1.pl · Sprawdzono · 3 min czytania

Co Google robi z opisem, który ma sto sklepów

Skopiowany opis producenta to duplicate content, ale nie naruszenie zasad: „zasadniczo powielone treści nie naruszają zasad Google dotyczących spamu” (Najczęstsze pytania o indeksowanie i skanowanie). Jest za to mechanizm gorszy od kary: gdy ten sam tekst stoi pod wieloma adresami, Google wybiera jedną wersję do pokazania i na niej skupia sygnały (Konsolidowanie zduplikowanych adresów URL). Między sklepami wybór pada zwykle na domenę z dłuższą historią i lepszymi linkami albo na stronę producenta. Twoja karta produktu z tym samym opisem nie dostaje kary, tylko nie ma powodu, żeby ją pokazać.

Zasady dotyczące spamu opisują strony, „na których opisy produktów i opinie są skopiowane bezpośrednio od sprzedawcy i które nie zawierają żadnej oryginalnej treści ani dodatkowej wartości”, i wymieniają, co Google uznaje za wartość: „dodatkowe informacje o cenie, oryginalne opinie o produktach, rygorystyczne testy i oceny” oraz porównania produktów. Bez tego karta jest thin content.

Które opisy przepisać najpierw, gdy masz tysiące produktów

Przepisanie całego katalogu to miesiące pracy, a większość kart nie ma popytu. Kolejność:

PriorytetKtóre produktyDlaczego
1bestsellery i produkty z najwyższą marżąkażdy dodatkowy klient z wyszukiwarki tu zarabia najwięcej
2karty z wyświetleniami bez kliknięć w Search ConsoleGoogle już przymierza je do zapytań, brakuje powodu do kliknięcia
3produkty z kategorii strategicznychwspierają kategorię, na której budujesz widoczność
zostawwarianty koloru i rozmiaruwskaż adres kanoniczny produktu nadrzędnego zamiast pisać pięć wersji
zostawdługi ogon bez wyszukiwań, produkty wygasającekoszt tekstu nie wróci

Dla środka listy zamiast pisania od zera wystarczy rozbudowa: zastosowanie, kompatybilność, porównanie z sąsiednim modelem, pytania z obsługi klienta, dane techniczne w tabeli, opinie kupujących. Tekst producenta zostaje, ale przestaje być jedyną treścią.

Jak napisać opis produktu pod SEO i pod klienta

To ten sam opis, bo Google ocenia przydatność strony, nie liczbę powtórzeń frazy. Schemat przy optymalizacji kart:

  1. Dla kogo i do czego: pierwsze zdania mówią, jaki problem produkt rozwiązuje.
  2. Parametry w tabeli: wymiary, materiał, moc, kompatybilność.
  3. Co jest w zestawie, a czego nie ma.
  4. Dwa, trzy pytania przed zakupem z krótkimi odpowiedziami.
  5. Dostawa i zwrot jako informacja, nie baner.

Treść ma być tekstem na stronie, a dane strukturalne produktu mają się z nim zgadzać; Google wymienia to wśród podstaw także dla funkcji AI (Funkcje oparte na AI a Twoja witryna). Każda karta potrzebuje własnego tytułu i metaopisu; przy dużym katalogu Google zaleca proces zautomatyzowany oparty na danych ze strony (Kontrola nad krótkimi opisami), czyli szablon meta tagów z nazwą, marką i kluczowym parametrem.

Zdjęcia, dane techniczne i opis producenta w feedzie

Zdjęć i danych technicznych producenta możesz używać; własne zdjęcia i własne pomiary dodają to, czego nie ma u konkurencji. W Merchant Center atrybut opisu ma 1–5000 znaków, a Google prosi: „Wymień cechy i dane techniczne produktu, a także opisz jego wygląd” (atrybut opis, pomoc Merchant Center); ten sam tekst może iść z karty. Opisy z pomocą AI mają osobne zasady oznaczania: opisy produktów z AI.

Na co uważać

  • Mit „optymalna długość opisu to 2000–4000 znaków”. Nie ma źródła; dokumentacja Google długości nie określa, jedyny twardy limit to 5000 znaków w Merchant Center. Śrubka potrzebuje tabeli, ekspres do kawy akapitów.
  • „Unikalizowanie” synonimami. Kopiowanie treści i modyfikowanie ich w niewielkim stopniu, np. przez podstawianie synonimów, to wzorzec z zasad spamu Google. Kopia jest bezpieczniejsza niż zła podróbka unikalności.
  • Kopiowanie opisów od innych sklepów. Opis producenta dostajesz po to, żeby go użyć; tekst konkurencyjnego sklepu to jego utwór, a skopiowanie go to spór o prawa autorskie, nie o SEO.
  • Przepisywanie wszystkiego naraz. Bez kolejności z tabeli zespół spędza miesiące na kartach, których nikt nie szuka, a bestsellery czekają.

Źródła

  1. Najczęstsze pytania o indeksowanie i skanowanie, Centrum wyszukiwarki Google, odczyt
  2. Konsolidowanie zduplikowanych adresów URL, Centrum wyszukiwarki Google, odczyt
  3. Zasady dotyczące spamu w wyszukiwarce Google, Centrum wyszukiwarki Google, odczyt
  4. Funkcje oparte na AI a Twoja witryna, Centrum wyszukiwarki Google, odczyt
  5. Kontrola nad krótkimi opisami w wynikach wyszukiwania, Centrum wyszukiwarki Google, odczyt
  6. Opis [description], pomoc Google Merchant Center, odczyt

Pojęcia z tej odpowiedzi

Powiązane pytania

  • Czy opisy produktów z AI szkodzą pozycjonowaniu i jak je pisać masowo?Same z siebie nie szkodzą: Google ocenia przydatność treści, nie sposób powstania, a karze masowe strony bez wartości niezależnie od narzędzia. Szkodzą, gdy z jednego promptu powstają tysiące podobnych tekstów z wymyślonymi parametrami. Generuj z własnych danych produktowych, publikuj jako szkice i sprawdzaj próbkę.
  • Co powinna zawierać karta produktu, żeby klient kupił?Karta produktu ma odpowiedzieć na pytania, które klient zadałby sprzedawcy: ile zapłacę razem z dostawą, kiedy dostanę, czy jest mój rozmiar, jak to wygląda naprawdę, co jeśli nie pasuje. Na telefonie cena, dostępność, termin dostawy i przycisk mają być widoczne bez przewijania.
  • Ile trwa pozycjonowanie sklepu i kiedy widać pierwsze efekty?Trzy zegary: indeksowanie to dni i tygodnie, pozycje i ruch to tygodnie i miesiące, sprzedaż przychodzi jeszcze później. Google pisze, że część zmian działa po godzinach, inne po miesiącach, a ocenę robi się po kilku tygodniach. Terminu nikt nie zagwarantuje, ale wskaźniki pośrednie widać wcześniej.

Na blogu