Google dodał do feedu sześć pól dla Trybu AI. Które wypełnić przed Q4, a które mogą poczekać

Przez lata feed produktowy odpowiadał na jedno pytanie: co to za produkt i ile kosztuje. Tryb AI w wyszukiwarce zadaje inne pytania — czy to pasuje do mojego urządzenia, czym różni się wersja A od B, co trzeba dokupić, żeby działało. Google dopisał do specyfikacji Merchant Center sześć pól, którymi sklep może na te pytania odpowiedzieć sam, zamiast liczyć, że model wyczyta to z opisu. Przejrzałem dokumentację pole po polu i poniżej układam je w kolejności, w jakiej zrobiłbym to we własnym sklepie przed sezonem.
Co dokładnie pojawiło się w specyfikacji
Polska strona pomocy Merchant Center nazywa je atrybutami konwersacyjnymi i opisuje jednym zdaniem: „pomagają systemom AI i agentom konwersacyjnym lepiej zrozumieć specyficzne niuanse dotyczące Twoich produktów”. Dalej padają trzy informacje, które ustawiają całą decyzję. Atrybuty są „całkowicie opcjonalne”. Ich dodanie „nie wpłynie na stan zatwierdzenia Twoich dotychczasowych produktów”. A zalecana droga wysyłki to dodatkowe źródło danych, czyli osobny plik z identyfikatorem produktu i nowymi kolumnami — główny feed zostaje nietknięty. Google udostępnia do tego przykładowy szablon TSV; alternatywą jest Merchant API.
Pól jest sześć: pytanie i odpowiedź [question_and_answer], link do dokumentu [document_link], produkt powiązany [related_product], tytuł grupy produktów [item_group_title], opcja wersji [variant_option] oraz pozycja wg popularności [popularity_rank]. Przy każdym dokumentacja powtarza, że jest przeznaczony głównie do trybu konwersacyjnego, takiego jak Tryb AI w wyszukiwarce, i że „może być używany we wszystkich krajach”. To ważne, bo większość nowości zakupowych Google'a zaczyna się i na długo kończy w Stanach.
Skąd liczba 50% i ile jest warta
16 września Google opublikował przegląd nowości zakupowych przed sezonem. Jest tam jedno zdanie o atrybutach konwersacyjnych: w teście z marką lululemon dane przesłane w tych polach zostały wykorzystane w 50% trafnych rekomendacji produktów w Trybie AI.
Czytam to tak: to pierwsze potwierdzenie, że Google z tych pól realnie korzysta, a nie tylko je zbiera. Więcej z tego zdania nie wycisnę. To jedna marka, test, brak okresu i brak informacji, co się działo ze sprzedażą. Liczba mówi, jak często dane trafiały do odpowiedzi, a nie ile zamówień z tego było.
W tym samym wpisie stoi druga liczba: sprzedawcy, którzy wdrażają podstawowe dobre praktyki feedu, notują średnio 5% wzrostu konwersji w kolejnym miesiącu. Nie ma przy niej przypisu, próby ani grupy porównawczej, więc do żadnego arkusza bym jej nie wpisał. Reszta ogłoszenia polskiego sklepu na razie nie dotyczy: raport AI performance insights w Merchant Center jest dostępny w Australii, Kanadzie, Indiach, Nowej Zelandii i USA, a nowe funkcje protokołu UCP wchodzą w USA, z Australią i Kanadą na początku przyszłego roku.
Trzy pola, które wypełnisz z tego, co już masz w bazie
Wersje produktu. Tytuł grupy to wspólna nazwa dla wszystkich wariantów z tym samym item_group_id, od 1 do 150 znaków, inna niż tytuły poszczególnych wersji. Opcja wersji to pary nazwa–wartość, na przykład „Szerokość buta:wąski,rozmiar:42”, do 30 par, po maksymalnie 250 znaków. Warunek: wszystkie wersje w grupie mają te same nazwy cech, a wartości są unikalne dla wersji. W PrestaShop to kombinacje, w WooCommerce warianty, w Magento produkty konfigurowalne — dane są w sklepie, trzeba je tylko wyeksportować. Jeśli asystent ma odpowiedzieć „jest w rozmiarze 42, ale tylko w wersji wąskiej”, musi to skądś wiedzieć.
Produkty powiązane. Atrybut przyjmuje do 30 powiązań na produkt, a każde składa się z typu relacji, typu identyfikatora (GTIN albo identyfikator produktu) i samego identyfikatora. Typów relacji jest sześć: część zestawu, wymagana część, często kupowane z, zamiennik, inna marka i akcesorium. Sprzedaję tonery, więc dla mnie to pole jest opisem codzienności: drukarka ma wymagane części, toner ma zamiennik innej marki, a klient pyta właśnie o to. Wiele sklepów ma te relacje w module akcesoriów albo cross-sellingu, tyle że bez podziału na typy. Podział trzeba zrobić raz, z głową: „wymagana część” to obietnica zgodności, nie sugestia dosprzedaży.
Pozycja według popularności. Liczba od 0 do 100, która według dokumentacji wskazuje „popularność produktu w rankingu wyrażoną w procentach całkowitego asortymentu”. Przykłady Google'a: bestseller 97,5, mało popularna drukarka z zeszłego sezonu 12,5. Czytam to jak percentyl: produkt, który sprzedaje się lepiej niż 97,5% katalogu, dostaje 97,5. Policzysz to jednym zapytaniem do bazy zamówień z ostatnich 90 dni. Dwie uwagi. Google prosi o aktualizację przy znacznej zmianie popularności, więc to pole do automatu, nie do ręcznego wpisania raz na rok. I wymaga „dokładnej pozycji”: wpisanie 99 przy wszystkim nie zrobi z katalogu samych bestsellerów, tylko odbierze polu sens.
Instrukcje PDF: tanie, jeśli leżą w dobrym miejscu
Link do dokumentu przyjmuje do pięciu adresów na produkt. Tylko PDF, maksymalnie 50 MB na plik. Chodzi o instrukcje obsługi, przewodniki użytkownika, instrukcje montażu i ulotki z opakowania — dokumenty o produkcie, nie o firmie.
Warunki techniczne są cztery i każdy potrafi wyłożyć wdrożenie: adres publicznie dostępny, Googlebot wchodzi bez logowania, link jest statyczny i nie wygasa, a adres da się zindeksować. W praktyce sprawdź trzy rzeczy: czy katalog z plikami nie jest zablokowany w robots.txt, czy PDF-y nie są serwowane przez skrypt z tokenem sesji i czy po aktualizacji instrukcji adres zostaje ten sam.
Jest też powód, żeby zacząć od PDF-ów, zanim siądziesz do pisania pytań. Specyfikacja mówi wprost: jeśli te same informacje są w podlinkowanych dokumentach, nie przesyłaj ich jako pytań i odpowiedzi, bo Google wyodrębni je z dokumentów sam.
Pytania i odpowiedzi: najwięcej pracy i najwięcej ryzyka
Specyfikacja pozwala na 30 par na produkt, po maksymalnie 1000 znaków na pytanie i na odpowiedź, łącznie do 10 tys. znaków. Zasady są krótkie: tylko informacje o produkcie, żadnych informacji związanych z czasem, takich jak ceny i daty, bez upychania słów kluczowych, bez powtarzania tego, co już jest w tytule, opisie i szczegółach produktu. I wymóg, który brzmi banalnie, a jest najważniejszy: odpowiedzi mają być prawidłowe i wyczerpujące.
Tu widzę dwie pokusy. Pierwsza: wygenerować po 30 par dla całego katalogu jednym promptem. Model chętnie dopisze zgodność z urządzeniem, której nie ma, albo parametr z sąsiedniego modelu. Na karcie produktu taki błąd ktoś kiedyś zauważy. W feedzie nie zobaczy go nikt poza asystentem, który powtórzy go klientowi jako pewnik — a Ty dowiesz się o tym z formularza zwrotu. Druga pokusa: wpisać tam dostawę, rabaty i terminy. Tego specyfikacja zakazuje, a dane o ofercie mają własne atrybuty.
Skąd brać pytania? Ze skrzynki obsługi klienta, z czatu, z zapytań w wyszukiwarce wewnętrznej sklepu. Pięć prawdziwych pytań o produkt, na które odpowiada osoba znająca asortyment, jest warte więcej niż 30 wymyślonych. Zacznij od produktów, na których zarabiasz najwięcej, nie od tych, których jest najwięcej.
Jak sprawdzić, czy to coś dało
Uczciwie: w Polsce wprost się nie da. Raport, który pokazuje obecność marki i produktów w Trybie AI, jest na razie poza naszym rynkiem. Zostaje raport generatywnej AI w Search Console, który liczy wyświetlenia linków w funkcjach AI, oraz porównanie okresów dla produktów z uzupełnionymi polami i bez nich. To pomiar zgrubny i dlatego traktuję całość jak dzień lub dwa pracy analityka i osoby od asortymentu, a nie projekt z budżetem. Przewaga tej zmiany polega na tym, że jest tania i nie dotyka głównego feedu, czyli mieści się w regule zamrożenia zmian przed Q4.
Co zrobić w najbliższym tygodniu
- Pobierz szablon TSV ze strony pomocy i załóż w Merchant Center dodatkowe źródło danych. Głównego feedu nie ruszaj.
- Wyeksportuj wersje produktów i uzupełnij tytuł grupy oraz opcje wersji dla produktów z wariantami. Sprawdź, czy nazwy cech są identyczne w całej grupie.
- Wyeksportuj powiązania z modułu akcesoriów i przypisz im typy relacji. „Wymagana część” tylko tam, gdzie zgodność jest pewna.
- Policz pozycję według popularności ze sprzedaży z 90 dni i ustaw jej odświeżanie razem z feedem.
- Sprawdź dostępność PDF-ów z instrukcjami: robots.txt, brak logowania, stałe adresy. Podepnij je do 20–50 produktów o najwyższej marży.
- Zbierz z obsługi klienta prawdziwe pytania do tych samych produktów i napisz odpowiedzi ręcznie. Bez cen, dat i terminów dostawy.
- Zapisz datę wysyłki pliku. Za cztery tygodnie porównaj w Search Console wyświetlenia w funkcjach AI dla stron tych produktów.
Feed przestał być plikiem dla jednej kampanii, a stał się miejscem, w którym sklep mówi maszynom to, co dotąd mówił tylko klientom na karcie produktu. Jeśli chcesz przejść przez swój katalog i ustalić, które pola mają sens w Twojej branży, a które będą stratą czasu, umów się na rozmowę.
Decyzje
- 2026-09-17 13:14 — U01EDFDH8G2: zaakceptowany — Slack 13:14: publikuj

Marcin Janczewski
IT & e-commerce · Pro1.pl
Współzałożyciel Pro1.pl i DrTusz.pl. Z branżą ecommerce związany jest ponad 20 lat. Swoją karierę rozpoczynał od własnego sklepu internetowego z asortymentem do drukarek, który z sukcesami prowadzi do dziś. Obecnie DrTusz.pl jest nie tylko wiodącym ecommercem w branży, ale także marką samą w sobie, kojarzoną z najwyższym poziomem marketingu. Wspiera sklepy internetowe na każdym etapie ich rozwoju, od momentu wejścia w sprzedaż online po budowanie i optymalizację procesów. Programista z wykształcenia, marketer i sprzedawca z pasji.
Czytaj też
ChatGPT polecił Twój produkt, ale kupić kazał u konkurencji: jak wybiera sprzedawcę
Sklep sprzedający te same produkty co dziesiątki konkurentów nie pyta, czy AI zna produkt, tylko czy wskaże jego sklep. Pokazuję, jak ChatGPT buduje listę ofert dla jednego GTIN, co przepisuje po swojemu, skąd bierze błędne dane i które 10 pól feedu i karty produktu poprawić w 30 dni.
ChatGPT Ads w Polsce: kiedy sklep z 15 tys. użytkowników powinien wejść, a kiedy poczekać
Od 24 sierpnia reklamy w ChatGPT widzą polscy użytkownicy planów Free i Go, a od 31 sierpnia sklep może kupić je samodzielnie. Pokazuję, co OpenAI naprawdę uruchomiło, dlaczego w Europie nie ma remarketingu, jak przygotować feed i pomiar oraz przy jakich warunkach test ma sens przed sezonem, a przy jakich lepiej poczekać.
Sinsay dolicza 1,99 albo 9,99 zł za sztukę. Zanim skopiujesz dopłatę logistyczną, policz ją u siebie
Sinsay dolicza dopłatę logistyczną za każdą sztukę szkła, płynów i produktów gabarytowych. Pokazuję, jak policzyć taki koszt na własnych zamówieniach, gdzie ustawa stawia granicę, i dlaczego dopłata nie może wpaść do przychodu w GA4 ani do ceny w feedzie.